Kiedy powstała pierwsza whisky?
Wbrew pozorom Szkoci nie byli pierwsi. Tajemnica procesu destylacji już w V wieku w głowie św. Patryka przywędrowała do Irlandii. Ten z kolei tajemną wiedzę wyrobu mocnego alkoholu posiadł podczas swoich podróży po Hiszpanii i Francji. Z Irlandii do Szkocji nie było daleko. Około roku 500 powstała antyczna Dalriada, królestwo, które swoim zasięgiem obejmowało skrawki obu krain. Prawdopodobnie w tym okresie wysokoprocentowy alkohol przywędrował nad Loch Ness. Nie ma dokładnej daty, kiedy wytłoczono pierwsze krople szkockiej whisky. Pewne jest natomiast, że najwcześniejszy udokumentowany zapis o działającej destylarni znalazł się w Exchequer Rolls of Scotland (ówczesne księgi rachunkowe) z 1494 roku. Z notki wynika, że zwyczaj produkcji alkoholu był już w Szkocji mocno zakorzeniony.
Kolejny dokument pochodzi z 1505 roku, w którym to Król James IV wydał pierwszą koncesję na sprzedaż „aqua vitae” w miejscowości Dundee. Rosnąca popularność whisky spowodowała, że sekret destylacji opuścił klasztorne mury i rozprzestrzenił się wśród świeckich. I to na tyle skutecznie, że szkocki parlament w połowie XVII wieku wprowadził podatek na używany do fermentacji jęczmień.
Whisky w szarej strefie
Nawet w czasach po zjednoczeniu Szkocji i Anglii, kiedy w XVIII wieku władze wprowadziły drakońskie podatki, niepokorne klany nie przestały pędzić whisky. Destylarnie przeniosły się do podziemia i pracowały w najlepsze. Tylko w Edynburgu było ponad czterysta nielegalnych bimbrowni, a do królewskiego skarbca nie wpadały nawet drobne. Mimo że rokrocznie odnotowywano 14 tysięcy konfiskat sprzętu do destylacji, ponad połowa wypijanej w Szkocji i Anglii whisky trafiała do gardeł wolna od gorzkiego smaku podatków.
Widząc jak pieniądze przepływają przed nosem, władze w 1823 roku usankcjonowały produkcję whisky, wprowadzając opłatę licencyjną oraz rozsądnie opodatkowując zyski od każdego sprzedanego galona tego trunku. Ponad dwukrotnie niższe opłaty spowodowały, że destylarnie zaczęły wychodzić z podziemia. W ciągu kilku lat liczba koncesjonowanych gorzelni wzrosła trzykrotnie. Można powiedzieć, że od tego momentu datuje się powstanie współczesnego przemysłu spirytusowego w Szkocji.















