
Zbigniew Turkowski z córką PaulinąWybierając łyżwy, po pierwsze, należy się zastanowić, do czego będziemy ich używać. Jeśli ktoś zamierza wyjść na lodowisko raz do roku, może nawet wziąć pod uwagę opcję zakupu łyżew z supermarketu za 80, czy 100 zł. Osobiście jednak nie popieram takiego wyboru. Z reguły są one niewygodne, z krzywymi płozami, wadliwe już od nowości. Bywa, że klamry, na które się zapinają, urywają się już po pierwszej jeździe.
Nawet jeśli ktoś chce uprawiać łyżwiarstwo amatorsko, ale z odrobiną ambicji, powinien pomyśleć o sprzęcie dobrej marki, jak Bauer, Rossignol, czeski Botas, czy Risport. Taki zakup wymaga już wyłożenia nieco większej kwoty – od 200 do 300 zł. Ze swojej strony polecam łyżwy Risport, używane zarówno przez zawodników, jak i amatorów. Jest to sprzęt bardzo wysokiej klasy.
Dopasowując nowe łyżwy do stopy, trzeba zwrócić uwagę, czy nie uciskają i nie obcierają, bo będzie to katastrofalne podczas ich użytkowania. Buty muszą być wygodne. Dlatego najlepszym materiałem jest skóra, która jest elastyczna. Podobnie z wiązaniami. Sznurówki są elastyczne i pozwalają stopie pracować, czego nie można powiedzieć o plastykowych, lub metalowych klamrach. Z jednej strony but musi usztywniać kostkę, z drugiej pozwalać na ruch w stawie skokowym do przodu i do tyłu.
Jeśli ktoś zdecydowany jest na zakup łyżew wykonanych z tworzywa sztucznego, tak jak buty narciarskie, warto, aby wyściółka była wyjmowana i można było łatwo ją wysuszyć, czy nawet wyprać.
Jeśli chodzi o eksploatację łyżew, to sukces zależy od odpowiedniego naostrzenia. Nie ufaj pseudo fachowcom, którzy ledwie opanowali sztukę obsługi szlifierki. Korzystaj z punktów przy ośrodkach łyżwiarskich. Łyżwy odpłacą się dłuższą żywotnością i lepszym zachowaniem na lodowisku.
Po zakończeniu jazdy pamiętajmy, aby łyżwy osuszyć. W ten sposób nie dopuścimy do ich rdzewienia.
















