
Joanna i Tomasz Gacyk
Jakie są zalety Nordic Walking?
– Przede wszystkim zaangażowanie dziewięćdziesięciu procent mięśni całego ciała, i co za tym idzie, szybsze spalanie tkanki tłuszczowej. Druga rzecz, odciążenie stawów przez większą płaszczyznę podparcia i ruch wspierania na kiju z tyłu, nie z przodu ciała, tak jak dzieje się to w przypadku chodzenia z kijami trekkingowymi.
Czy można przez to rozumieć, że jest to idealna forma aktywności dla osób, które mają problemy ze stawami?
– Zdecydowanie. Jest to świetne rozwiązanie dla osób, które potrzebują rehabilitacji, mających problemy z kręgosłupem, ze stawami biodrowymi, kolanowymi. Nordic Walking mogą uprawiać ludzie z endoprotezą stawu biodrowego. Endoproteza nie została wstawiona po to, aby siedzieć w fotelu. Należy się uaktywniać. Kije zwiększają poczucie bezpieczeństwa i odciążają staw biodrowy.
Ponadto ważny jest sam ruch na świeżym powietrzu. Lepiej pracuje układ oddechowy i układ krwionośny. Przez całe zajęcia, np. na plaży dochodzi do spalania tkanki tłuszczowej. Zajęcia w lesie, gdzie mamy zróżnicowany teren, pagórki, to doskonała recepta na poprawienie kondycji.
Ile czasu na pierwsze zajęcia może poświęcić osoba, która nie ćwiczy regularnie i nie ma żelaznej kondycji fizycznej?
– Jeżeli zdecyduje się na zajęcia na plaży, spokojnie może iść przez półtorej godziny. Na plaży zawsze pokonujemy jedną trasę. Każdy może więc iść we własnym tempie. Nawet jeśli zostanie z tyłu, w drodze powrotnej zostanie zabrany przez grupę. I tu warto podkreślić kolejną zaletę Nordicu: każdy idzie własnym tempem, nie ma gonienia grupy i forsowania własnych sił.
Jaka częstotliwość treningów jest zalecana?
– Minimum, aby pojawił się widoczny efekt, powinno się chodzić dwa razy w tygodniu, optymalnie trzy razy w tygodniu. Mamy też klientów, którzy trenują raz w tygodniu, ale regularnie i również mogą pochwalić się wymiernymi efektami. Tyle, że to dłużej trwa. W każdym razie w ciągu zimy da się zgubić zbędne kilogramy.
Właśnie. Wiosna, czas kiedy wiele osób zaczyna panicznie myśleć o lecie i pokazaniu się na plaży w stroju kąpielowym. Czy w trzy miesiące można zredukować wagę?
– Spokojnie. W takiej sytuacji najlepiej połączyć Nordic Walking z dietą. Wiadomo jednak, że nie każdy chce ograniczać swój jadłospis. Sam trening może pomóc – musi być jednak intensywny, powiedzmy cztery razy w tygodniu po półtorej godziny.
Nie każdy ma do dyspozycji plażę. Czy Nordic Walking sprawdzi się w różnym terenie?
– Plaża to świetne miejsce do uprawiania Nordic Walking. Jeśli ktoś lubi porządnie się „skatować” może iść środkiem plaży, w najgłębszym piasku. Inna osoba, wybierze trasę bliżej morza, gdzie marsz będzie mniej męczący. Niemniej jednak, Nordic jest uniwersalny, do uprawiania w każdym terenie, nawet – choć tego nie polecam – na asfalcie.
Jak dopasować kije do własnej sylwetki?
– Najlepiej kupić dobre kije regulowane. Przykładowo, dopasowując długość kijków narciarskich, ramię wsparte na kiju powinno być zgięte pod kątem prostym. W Nordicu na początek proponujemy kije nieco niższe, tak żeby kąt rozwarcia w łokciu wynosił trochę więcej niż 100 stopni. Dzięki temu łatwiej jest opanować technikę chodzenia, wyrobić nawyk wyrzutu kija w tył. Zwłaszcza w przypadku pań, które przywykły do chodzenia w szpilkach. Przez to mają problem z opanowaniem chodzenia wydłużonym krokiem. W miarę wzrostu umiejętności, rosnąć powinien również kij. Różnica długości między fazą początkującą, a zaawansowaną może wynosić nawet 5 – 7 centymetrów.
Pojawiły się na rynku współczynniki długości kija do wzrostu. Nie uwzględniają one jednak proporcji ciała. Wiadomo, że z wiekiem, u ludzi starszych wzrost maleje, natomiast długość ramion pozostaje ta sama. Dlatego warto kupić porządny kij regulowany.
W jaki sposób najłatwiej opanować technikę Nordic Walking?
– Warto chodzić z instruktorem, który ma kierunkowe, specjalistyczne przygotowanie. Nie mówię tutaj o osobach, które ukończyły kilkugodzinny kurs i określają siebie mianem trenerów. Ważna jest znajomość anatomii, biomechaniki ruchu, aby pokazać działanie stawów, mięśni, wykazać skuteczność prawidłowego chodzenia z kijami. Do tego dochodzą jeszcze kwestie zdrowotne, na przykład, jeśli ktoś z dyskopatią zgłosi się na zajęcia i zostanie źle poprowadzony, może zakończyć trening z poważną kontuzją. Dlatego wybierając się na zajęcia, sprawdźcie, czy instruktor ma porządne przygotowanie i wykształcenie kierunkowe, czy skończył AWF, albo rehabilitację, a nie filologię polską.
Jakie kije kupić?
– Tak jak wspomniałam – regulowane. Najlepsza moim zdaniem dostępna marka to Leki. Koszt – w zależności od modelu: od 200 do blisko 600 zł. Przestrzegam przed kupowaniem kijów w supermarketach. Są bardzo słabej jakości, nie mają prawidłowo zaprojektowanych uchwytów, zaś użyte materiały pozostawiają wiele do czynienia. Moi klienci opowiadali o przypadkach, kiedy po aluminiowych tanich kijach przebiegł pies i przez to się powyginały. Porządne markowe kijki kupuje się raz na całe życie.
Sumując, do kogo skierowana jest ta forma treningu?
– Do wszystkich. Do sportowców, do osób, które traktują to, jako odnowę biologiczną, do osób potrzebujących usprawnienia narządów ruchu, do ludzi, którzy chcą o siebie zadbać w sposób kompleksowy. Trenując Nordic nie ma obawy, że nadmiernie rozbudujemy, jakąś część ciała, a w innej za dużo stracimy. A tego obawiają się zwłaszcza kobiety. Praca mięśni jest równomierna. Mamy tutaj do czynienia z naturalnym kształtowaniem sylwetki.















