Płonący w domu ogień już tysiące lat temu symbolizował ciepło i bezpieczeństwo. Śmiało więc można postawić tezę, że ludzkość została dziedzicznie obciążona pragnieniem posiadania kominka. Jako że polemika z genami mija się całkowicie z celem, nie pozostaje nam nic innego, jak wzięcie pod lupę oferty rynkowej, która obfituje w dziesiątki typów i wzorów kominków. Szczegóły poniżej.
Rodzaje
Wybór kominka powinien być dostosowany do własnych potrzeb i przede wszystkim możliwości. Pierwszy krok to zapoznanie się z metodami zasilania kominków. W zależności od zastosowanego paliwa, różne modele mogą być użytkowane w rożnych warunkach. Oto podstawowy podział, który właśnie uwzględnia rodzaj zasilania – do wyboru masz kominki:
- na paliwo stałe
- gazowe
- elektryczne
- biokominki
Na paliwo stałe

Kominek Turbo Fonte
firmy Miro Les Foyers opalany drewnemSą to kominki tradycyjne, opalane drewnem, rzadziej węglem brunatnym. Charakteryzują się stosunkowo dużą mocą. Mogą służyć do ogrzania całkiem dużego domu lub efektywnego wspomagania innych systemów centralnego ogrzewania (np. elektrycznych, gazowych lub olejowych). Tego rodzaju kominki budowane są najczęściej w salonach domów jednorodzinnych. Teoretycznie możliwe jest również postawienie kominka na paliwo stałe w mieszkaniu domu wielorodzinnego. Nie jest to jednak sprawa prosta. Po pierwsze musi być dostęp do szybu kominowego, co w nowym budownictwie jest mało realne. W przypadku przedwojennych i powojennych kamienic ogrzewanych piecami kaflowymi nie ma z tym większego problemu. Przeszkody znajdą się gdzie indziej – pozwolenie na budowę kominka musi wydać kominiarz jak również administracja budynku. Najczęściej odpowiedź na tego typu prośby jest jedna – negatywna. Szkoda zachodu. Lepiej skoncentrować się na kominkach, które pozwoleń nie wymagają.
Kominki na paliwa stałe można także podzielić na dwa rodzaje:
- otwarte
- zamknięte (z wkładem kominkowym)
Otwarte to najstarszy rodzaj kominka. W dużym uproszczeniu jest to po prostu obudowane z trzech stron palenisko z odprowadzeniem dymu do komina. Mają jedną zaletę – pięknie wyglądają i nie odgradzają domowników od ognia. Pozwalają na bezpośrednie odczuwanie pochodzącego z płomieni ciepła. Co za tym idzie, są mniej bezpieczne w użytkowaniu. Nie ma gwarancji, że iskra z paleniska nie spadnie na dywan i nie spowoduje pożaru. Największą wadą jest jednak niska efektywność. Zaledwie 15 procent uzyskanej ze spalania drewna energii ogrzewa pomieszczenie, w którym znajduje się kominek. Reszta ulatuje z dymem. Śmiało więc można stwierdzić, że w erze oszczędzania energii, kominek otwarty jest ekstrawaganckim marnotrawstwem.
Aby wyprodukować 10 kW energii cieplnej, kominek otwarty musi pochłonąć od 10 do 20 kg suchego drewna.

Kominek zamknięty Sun firmy SchmidZnacznie lepszym rozwiązaniem są kominki zamknięte, czyli wyposażone we wkład kominkowy. Pod względem estetyki niewiele odbiegają od kominków otwartych – od ognia domowników oddzielają drzwiczki z szybą, która się nagrzewa i promieniuje ciepłem. Są za to wyposażone w prosty system, który poprzez regulację dostępu do paleniska powietrza pozwala na kontrolę procesu spalania. Dodatkowo w kominkach zamkniętych spaleniu ulega większość gazów, które w przypadku kominków otwartych trafiają wprost do atmosfery.
Efektywność energetyczna umiejętnie eksploatowanych kominków z wkładami może przekroczyć nawet 80 procent! Jest to zatem rozwiązanie dla osób oszczędnych, którym nie są obojętne losy naszej planety.
Wkłady kominkowe mogą być wykonane z żeliwa (wersja tańsza) lub stali kotłowej. Mogą też być wypełnione gliną szamotową, która świetnie się nagrzewa i długo utrzymuje ciepło.
Jeśli posiadasz już kominek otwarty, ale ze względu na efektywność wkładów, zależy Ci na kominku zamkniętym, możesz dokonać nieskomplikowanej przeróbki, montując w miejscu paleniska specjalną kasetę.
W przypadku kominków na paliwa stałe należy zapewnić odpowiednią przestrzeń na składowanie opału. Trzeba też pamiętać o usuwaniu popiołu i okresowym sprawdzaniu i czyszczeniu szybów kominowych przynajmniej raz w roku – tuż przed sezonem grzewczym.
Kominki gazowe

Dancing Flames,
kominek gazowy firmy Kal FireJak wskazuje sama nazwa zasilane są gazem ziemnym z sieci. Wydawałoby się, że przy zastosowaniu wybuchowego paliwa, użytkowanie tego rodzaju kominków jest bardzo niebezpieczne. To mit. Nowoczesne urządzenia wyposażone są w systemy kontrolujące poziom bezpieczeństwa – w momencie kiedy zgaśnie płomień, natychmiast zostaje odcięty dopływ gazu. Podobnie jest w przypadku, gdy nie ma ciągu w szybie odprowadzającym spaliny – kominek przestaje działać.
Użytkowanie kominków gazowych jest bardzo wygodne. W wielu wypadkach, żeby je uruchomić, wystarczy rozłożyć się na sofie, wziąć do ręki pilota i wcisnąć odpowiedni przycisk. Niektóre modele można też programować – kiedy mają się uruchomić, na ile czasu i kiedy się wyłączyć. Poza tym – dobra wiadomość dla posiadaczy mieszkań – mogą być użytkowane w pomieszczeniach, które nie posiadają przewodów dymowych. Wystarczy dobry, drożny szyb wentylacyjny. Jest jednak ograniczenie – zgodnie z przepisami budowlanymi w budynku wielorodzinnym można umieścić kominki gazowe o mocy do 5 kW.
Kominki gazowe nie są jednak pozbawione wad. Po pierwsze, konieczne jest doprowadzenie instalacji gazowej do pomieszczenia, w którym ma być taki kominek zamontowany, a to na pewno znacznie podniesie koszty. Po drugie, kominki gazowe są po prostu imitacją kominków tradycyjnych. Mimo że palniki zbudowane są w taki sposób, aby jak najbardziej przypominały tradycyjne palenisko, wciąż pozostają jedynie „podróbką”. Nie zapominajmy też o rachunkach za gaz i regularne serwisowanie.
Kominki elektryczne

Dimplex Viana de LuxeZasilane są prądem z sieci, a palenisko w tym wypadku zastępują elektryczne grzałki. W chwili zakupu wydają się tanie, ale ich eksploatacja przy obecnych cenach energii elektrycznej jest kosztowna. Mimo że ciepło w tym przypadku wytwarzane jest bez udziału ognia, bardzo często tego typu kominki imitują płomienie i polana drewna.
Kominki elektryczne są rozwiązaniem dla osób mieszkających w blokach. Nie ma ognia, nie ma spalin, i co za tym idzie, zbędne są kominy, przewody wentylacyjne i kontrole kominiarzy. Kominek elektryczny można ustawić gdziekolwiek bez pytania administracji o zdanie. Tego typu urządzenia, mimo że bywają efektowne, charakteryzują się niską efektywnością. Moc na poziomie od 1 do 2 kW pozwala jedynie na dogrzewanie mieszkania lub ogrzewanie podczas okresów przejściowych jesienią i wiosną.
Biokominki
Biokominek to bardziej gadżet, aniżeli rzeczywiste źródło ciepła. Może najwyżej stanowić wspomaganie dla centralnego ogrzewania. Biokominki spełniają przede wszystkim funkcje estetyczne. Ich działanie opiera się o spalanie bioetanolu, czyli, 
L-Shape firmy Polanikamówiąc wprost, alkoholu etylowego (nie polecamy do celów spożywczych, ponieważ jest to alkohol skażony). Efekt spalania to para wodna i dwutlenek węgla. Ilości CO2 są jednak na tyle niskie, że nie wymagane jest podłączenie kominka do przewodów wentylacyjnych. Można zatem powiedzieć, że efektywność biokominka jest 100-procentowa, ponieważ całe wyprodukowane ciepło pozostaje w pomieszczeniu.
Jest to rozwiązanie proste, estetyczne, nawilżające powietrze oraz tanie. Nie wymaga bowiem żadnych dodatkowych instalacji. Wystarczy kominek i butelka spirytusu. Jeden litr wystarczy na kilka godzin działania kominka (nawet do 5 godzin). Nie należy jednak zdawać się całkowicie na moc takiego urządzenia. Nie ma szans, aby zimą biokominek ogrzał mieszkanie. Zapewne znajdą się też osoby, które stwierdzą, że są inne, o wiele ciekawsze metody wykorzystania alkoholu w celu rozgrzania własnego organizmu.
Biokominek można ustawić w dowolnym miejscu mieszkania, a niektóre modele powiesić jak obraz na ścianie.

















2012-02-23 14:34 RE: Komentarze
Oglądałam projekty na http://biokominek.org i jestem pod wielkim wrażeniem aranżacji.
Wygląda to rewelacyjnie. Sama szukam fajnego designerskiego biokominka.
Mam z tym lekki problem bo jest naprawdę ogrom dobrych projektów.
Te prezentowane tutaj też są bardzo ciekawe choć trochę ich mało.