Zaznacz stronę

Jak nie rezygnując z mięsnych wyrobów uwolnić się od chemicznej karuzeli i laboratoryjnych wypełniaczy? Są na to dwa sposoby. Pierwszy to zaufany producent. A drugi, jeszcze pewniejszy, to zaopatrzyć się w szynkowar i osobiście przyrządzać wędliny (i nie tylko) – doprawione według własnego gustu i bez zbędnego balastu konserwantów.

Stwierdzenie, że producenci wędlin trują swoich klientów byłoby przesadą, w dodatku nieuzasadnioną. Ale każdy, kto choć odrobinę zastanawia się nad tym, co spożywa i jakie ma to konsekwencje dla jego zdrowia i ogólnej kondycji, zapewne nie raz zawahał się, stając przy ladzie z mięsnymi „przysmakami”. I nic dziwnego. Zgodnie z naszymi oczekiwaniami na półki trafiają wędliny, które nie tylko ładnie wyglądają, ale i mogą poleżeć. A żeby to osiągnąć, trzeba im pomóc przy pomocy chemii. I tak właśnie robią producenci. W przypadku tanich wyrobów każą też płacić sobie za dodaną do mięsa zwykłą wodę. Natomiast to, co najlepsze, pozbawione ulepszaczy – kosztuje fortunę.

Na szczęście to, co wydaje się niemożliwe, jest w zasięgu ręki. Niski koszt i jakość z najwyższej półki. Tyle że wymaga odrobiny zaangażowania. Jeśli jesteś zdecydowany (zdecydowana), musisz uzbroić się w stosunkowo niewielką sumę na zakup szynkowara. Potem przyda się także cierpliwość. Bo choć samo przygotowanie mięsa i jego parzenie nie trwa zbyt długo, to musi ono co najmniej przez 8-12, a najlepiej przez 24 godziny „dojrzewać” nim będzie w pełni gotowe na ocenę najbardziej nawet wytrawnych kubków smakowych, a zwłaszcza specjalistów od zdrowego żywienia.

jaki_szynkowar

Budowa

Szynkowar to urządzenie niezwykle proste. W największym skrócie składa się z korpusu (może być różnych kształtów), elementu dociskowego, sprężyny i pokrywki z blokadą . W korpusie umieszcza się wsad mięsny, przykrywa się mięso specjalnym „daszkiem”, a żeby dociskał on (prasował) mięso, ustawia się na nim sprężynę, którą przykrywa wieczko.

W zależności od upodobań, możesz wybrać szynkowar z pokrywką zdejmowaną lub otwieraną na zawiasie. W pokrywce powinien znajdować się mały, około 3-milimetrowy, otwór – gniazdo na sondę termometru, którym będziesz monitorował temperaturę mięsa. Jeśli wieczko jest go pozbawione, pozostaje mierzenie temperatury wody w garnku, do którego trafi szynkowar.

Zdecydowanie ułatwisz sobie wyjmowanie gotowego wyrobu, jeśli twój model zostanie wyposażony w dodatkowe dno z uchwytami.

Są też na rynku dostępne modele, w których można przygotować jednocześnie dwa różne wsady. Taki szynkowar musi być wyposażony w element separujący, który oddziela jeden gatunek wędliny od drugiego.

Do czego służy

Gdyby iść tropem zasugerowanym przez nazwę urządzenia, należałoby stwierdzić, że szynkowar służy do wyrobu szynki. W rzeczywistości ma on szersze zastosowanie. I równie dobrze możesz w nim przygotować salceson, boczek, mielonkę, golonkę, pasztet czy roladę.

Rodzaje

Przed zakupem szynkowaru nie musisz rozwiązywać licznych zagadek, których błędna interpretacja grozi poważnymi konsekwencjami. W tym przypadku nie ma zbyt wielu dróg prowadzących do rozczarowania. Ale by uniknąć denerwujących w praktyce drobiazgów, warto znać garść podstawowych parametrów, którymi różnią się poszczególne modele.

Wielkość i kształt

Kształt szynkowaru ma znaczenie nie tylko estetyczne. Powinieneś (powinnaś) dobrać go w taki sposób, by wygodnie mieścił się w garnku, którego zamierzasz używać do parzenia. Będzie to jeszcze ważniejsze, jeśli zechcesz wstawiać jednocześnie dwa wsady w różnych szynkowarach, ale w jednym garze. Za najbardziej mobilne uchodzą korpusy w kształcie walca i one zdecydowanie zdominowały dostępną ofertę. Choć jeśli się uprzesz i dobrze poszukasz, możesz znaleźć i wybrać szynkowar foremkowy, o bryle na podstawie prostokąta lub zbliżonej do prostokąta, z lekko zaokrąglonymi rogami.

Oczywiście wygoda to pojęcie względne. Dla kogoś, kto mieszka sam i nie przyjmuje zbyt często gości, a już na pewno nie po to, by dzielić się z nimi swoim śniadaniem, wystarczy mały szynkowar o rozmiarach umożliwiających przygotowanie wsadu ważącego mniej niż kilogram (np. 0,7 kg). Ale dla dużej rodziny nic nie będzie znaczyła mobilność naczynia, w którym nie da się umieścić odpowiedniej porcji mięsa. W takim przypadku warto rozejrzeć się za dużym szynkowarem na 2-3-kilogramowy wsad.

Zwróć uwagę na wysokość szynkowaru. Pamiętaj, że woda w garnku musi sięgać około 1 centymetra powyżej załadowanego do pojemnika mięsa.

Materiał

Z jednej strony wszystkie szynkowary wyprodukowane są z materiałów, które dopuszczono do bezpośredniego kontaktu z żywnością, z drugiej każdy ma swoje wady i zalety. Wydaje się, że nie ma rozwiązania idealnego i każdy musi dokonać wyboru na własną rękę.

Aluminium

Naczynia z aluminium są bezpieczne, o ile nie używa się ich do gotowania potraw kwaśnych i zasadowych. Ważne by nie były też uszkodzone. Co więcej, nie „lubią” bardzo wysokich temperatur. Te ograniczenia wpływają na ogólnie złą sławę aluminium. I nic dziwnego. Od lat 70. naukowcy bili na alarm, dowodząc, że jest ono wyjątkowo niebezpieczne. Według przeprowadzonych wówczas badań, jeśli obchodzimy się z nim niewłaściwie, jest toksyczne, a co więcej: gromadzi się w naszym organizmie, powodując uszkodzenia neurologiczne (jest jedną z przyczyn choroby Alzheimera). Co prawda aluminiowych naczyń jest coraz mniej, ale ze względu na zalety tego materiału wciąż się pojawiają – oczywiście odpowiednio modyfikowane, ulepszane i zabezpieczone.

Zalety: naczynia są lekkie, szybko się nagrzewają, a nowoczesne anodowane aluminium jest też wyjątkowo wytrzymałe. Zwykłe aluminium – przeciwnie. Jest nietrwałe, miękkie i podatne na zarysowania.

Naczyń aluminiowych nie powinno się myć w zmywarce.

Tworzywa sztuczne

To również coraz mniej popularny materiał na kuchennym blacie. Tutaj także przyczyną złej sławy są przedmioty, które mogą być używane niezgodnie z przeznaczeniem albo pochodzić z wielkiego kraju (Chiny), w którym nie ma zwyczaju przejmowania się na jakimikolwiek europejskimi normami. Po prostu tworzywa są różnej jakości i nie każde nadają się do wykorzystania w kuchni.

Na rynku nie ma wielu modeli szynkowarów z tworzyw, a te które są, dobrze znoszą wysokie temperatury i są dopuszczone do bezpośredniego kontaktu z żywnością.

Stal nierdzewna

To zdecydowanie najbezpieczniejsze, najtrwalsze i najbardziej uniwersalne rozwiązanie. Ale i w tej niemal nieskazitelnej i powszechnie panującej opinii, da się znaleźć skazę. Naczynia stalowe mogą zawierać (i w zdecydowanej większości zawierają) nikiel. Co to oznacza? Że takich naczyń muszą unikać osoby z reakcją uczuleniową na siarczan niklu. Na co więc alergik ma wymienić taki szynkowar? Na stalowy bez niklu lub z tworzyw sztucznych.

Aby mięso nie miało bezpośredniego kontaktu z naczyniem, można używać specjalnych woreczków. Czasem są one dołączane do szynkowaru. W innym przypadku należy dokupić je osobno. Woreczek nie tylko daje pewność, że wędlina nie styka się z tworzywem pojemnika, ale ułatwia też wydostanie wsadu, kiedy jest już gotowy – docenisz to, jeśli zdecydujesz się na model ze zwykłym dnem, bez uchwytów.

Wyposażenie dodatkowe

Termometr

Pozwala na precyzyjne kontrolowanie temperatury, która powinna wynosić od około 70 do 90ºC. Oznacza to, że woda w garnku powinna być mocno zagrzana, ale nie wrząca.

Często termometr jest w podstawowym zestawie, zdarza się jednak, że trzeba go kupić oddzielnie. W każdym razie warto mieć go pod ręką. Jest to specjalny model z sondą umożliwiającą pomiar temp. mięsa bez otwierania pojemnika.

Jeśli kupujesz termometr osobno, możesz wybrać elektroniczny.

Podstawka

Kładzie się ją na dnie garnka, by na niej dopiero ustawić szynkowar. Co to daje? Dzięki temu szynkowar nagrzewa się równomiernie. Gdybyś wstawił go bezpośrednio do garnka, najbardziej nagrzewałoby się samo dno.

Nastrzykiwarka

Przyda się do aplikacji mieszanki peklującej. Może być to zwykła strzykawka ze specjalną igłą z dużymi otworami (nie zatykają się tak szybko i skutecznie jak w zwykłej igle) lub urządzenie przypominające spryskiwacz: duży pojemnik z rączką, długą igłą i przyciskiem uwalniającym porcję zawartości.

Producenci i ceny

Za najprostszy aluminiowy szynkowar zapłacisz około 30 zł. Niewiele więcej kosztuje stalowy (ok. 45 zł). Cena rośnie wraz z pojemnością korpusu i dodatkowymi akcesoriami. Standardem jest litrowy szynkowar, ewentualnie z woreczkami. Natomiast dodatkowo w komplecie możesz znaleźć nastrzykiwarkę, termometr, przepisy na płycie CD, przyprawy czy peklosól albo nawet drugi (np. mniejszy) szynkowar. Takie wypasione wersje potrafią zbliżać się do 200 zł. Podobna kwotę musisz przygotować na duży (na 3-3,5 kg wsadu) foremkowy model z wysokiej jakości kwasoodpornej stali.

Szynkowary mają w swoich ofertach między innymi tacy producenci jak:

  • Altom
  • Biowin
  • Orion
  • Ronner
  • Rössler
  • Tescoma
  • Tradismak
  • Zilner

Podsumowanie

Kupując szynkowar zwróć uwagę na wykonanie. Jeśli jest wyraźnie odbiegające od ideału i już na oko tandetne – nie zapewni ci odpowiedniej trwałości. W takim przypadku szybko możesz mieć problem z zamknięciem albo z gałką na pokrywce.

Reszta zależy od twoich potrzeb. Jeśli są duże, rozglądaj się za odpowiednią pojemnością lub zdecyduj się na dwa mniejsze szynkowary, w których będziesz mógł jednocześnie przygotować dwa różne gatunki wędlin. Jeśli natomiast lubisz różnorodność, ale nie masz dużych potrzeb, najlepszym rozwiązaniem będzie model z podwójnym dnem.

Pracę z szynkowarem ułatwią ci dwa dodatkowe elementy: termometr, dzięki któremu nie będziesz musiał intuicyjnie kontrolować temperatury oraz dodatkowe dno z uchwytami. Ten drugi gadżet docenisz, kiedy będziesz musiał wydobyć gotowy wsad. Bez niego może nie być łatwo, zwłaszcza jeśli nie używasz woreczków (one także ułatwiają wyciągnięcie wędliny).

Życzymy udanych zakupów. I pysznych wędlin, przyrządzonych według własnego gustu i fantazji.

Jaki szynkowar kupić?
4.31 (86.25%) 16 votes