Kto pomoże konsumentowi wyegzekwować jego prawa?
Pierwszą odpowiedzią, która się nasuwa jest oczywiście profesjonalny pełnomocnik i sąd, jest to jednak ostateczność. Istnieje kilka organizacji, które zajmują się pomocą konsumentom i trzeba przyznać, że organizacje te często są bardzo skuteczne w egzekwowaniu praw konsumentów.
Organizacje konsumenckie
Przede wszystkim możemy zwrócić się do jednej z wielu organizacji konsumenckich, zarówno państwowych jak i niepaństwowych. Kilka przykładów to Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Europejskie Centrum Konsumenckie, Inspekcja Handlowa, Federacja Konsumentów, Stowarzyszenie Konsumentów Polskich, czy Euro-Label.
Sąd polubowny
Można tez oczywiście iść do sądu, ale zanim wybierzesz się do sądu powszechnego, możesz skorzystać z sądu polubownego. W Polsce działają tzw. Stałe Polubowne Sądy Konsumenckie, działają one przy Wojewódzkich Inspektoratach Inspekcji Handlowej. Warunkiem rozstrzygnięcia sporu przez Stały Polubowny Sąd Konsumencki jest wyrażenie zgody na ten sąd przez obie strony sporu. Do takiego sądu idzie się dobrowolnie, z zamiarem rozwiązania sporu. Procedura postępowania przed takim sądem jest szczegółowo opisana na stronach http://www.uokik.gov.pl/pl/ochrona_konsumentow/spsk/.
Sąd powszechny
Jeżeli jednak sprzedawca nie wyrazi zgody na polubowne rozwiązanie sporu, nie zgodzi się na sąd polubowny, a organizacje konsumenckie nic nie wskórają, pozostaje sąd powszechny. Pomoc w sprawie sądowej świadczą nie tylko profesjonalni pełnomocnicy (radcowie prawni, adwokaci) ale także powiatowy/miejski rzecznik konsumentów.
Jak wygląda procedura kierowania pozwu do sądu?
Aby opisać procedurę kierowania pozwu do sądu, najpierw należy wrócić do opisanych już praw konsumenta.
Jeżeli więc masz towar, który jest niezgodny z umową, to – jak to zostało opisane wcześniej – zaczynasz od pisma do sprzedawcy, w którym informujesz sprzedawcę, że towar jest niezgodny z umową i żądasz jego naprawy lub wymiany na nowy (Ty wybierasz, czy ma to być naprawa czy wymiana na nowy). Jeżeli sprzedawca nie będzie w stanie ani naprawić towaru, ani też wymienić go na nowy, masz prawo odstąpienia od umowy.
Skutkiem odstąpienia od umowy jest zwrot tego co strony sobie nawzajem świadczyły, a więc Ty zwracasz sprzedawcy towar, a sprzedawca zwraca Ci zapłacone za ten towar pieniądze. Jeżeli sprzedawca nie zwróci pieniędzy za towar w wyznaczonym przez Ciebie terminie, masz prawo skierować do sądu pozew o zapłatę tej kwoty.
Pozew kierujesz do Sądu Rejonowego właściwego ze względu na miejsce, do którego dostarczony został towar (miejsce wykonania umowy) albo też ze względu na siedzibę sprzedawcy. Zwykle wygodnej będzie kierować pozew do sądu właściwego dla miejsca dostarczenia towaru.
Uwaga! Sprzedawcy często w regulaminie albo umowie wskazują, jaki sąd jest właściwy do rozpatrywania spraw dotyczących wad towaru. Najczęściej wskazują wtedy sąd właściwy ze względu na siedzibę sprzedawcy. W takim przypadku pozew złożyć powinno się w sądzie wskazanym w umowie czy zaakceptowanym regulaminie.

NAJNOWSZE PYTANIA DO PRAWNIKA
-
2012-02-04 21:32:01 odmowa reklamacji zabawki z powodu braku opakowania
Witam,
w dniu dzisiejszym probawalam reklamowac zabawke ktora przestala dzialac. Niestety uslyszalam iż w związku z brakiem opakowania reklamacja nie zostanie przyjeta. Sprzedawca powolal sie na swoj regulamin na stronie internetowej cyt. "Produkty firm Mattel i Hasbro przyjmujemy w ramach reklamacji tylko i wyłącznie z oryginalnym opakowaniem (pudełkiem)". Poinformowal mnie iż dokonując zakupu zgadzam sie z regulaminem. Z tymze ja dokonalam zakupu w sklepie stacjonarnym i z zadnym regulaminem sie nie zgadzalam. Dostalam tez porade ze jesli chce moge bezposrednio reklamowac zabawke w firmie Mattel. Sprzedawca napisal mi na karcie reklamacyjnej iz odmawia przyjecia reklamcji w związku z brakiem kompletnosci produktu. Odmowil sprecyzowania iż chodzi o opakowanie.
Prosze o informacje czy rzeczywiscie produkt reklamowany powinien posiadac oryginalne opakowanie. -
2012-01-27 16:49:40 zwrot towaru
Czy dowód zamówienia i jego zrealizowanie czyli otrzymanie towaru jest dowodem zawarcia umowy poza lokalem przedsiębiorstwa? chce dokonać zwrotu towaru i przedsiębiorca upiera się że może to nastąpić tylko na podstawie faktury lub paragonu, których jednak nie otrzymałam!!! czy ma racje? oświadczenie o odstąpieniu od umowy wysłałam już 20.01. ale na razie jest ono awizowane więc towar chciałam wysłać dziś. Po skontaktowaniu się z tym przedsiębiorcom, usłyszałam ze towar mogę odesłać tylko na podstawie faktury lub paragonu i jak chce to może mi je wystawić fakturę. Tyle że zanim ją otrzymam to minie 10 dni na zwrot towaru!!!!! a jak mu powiedziałam o 14 dniach na zwrot towaru to powiedział ze to sie nie liczy bo dotyczy umowy i obowiązuje ten regulamin. "Każdy produkt zakupiony w naszej firmie w sprzedaży poza lokalem można zwrócić do 10 dni od daty zakupu. Produkt nie może być uszkodzony. Ma być w pełni sprawny. Zwrot może być dokonany na adres firmy z pełną dokumentacją sprzedaży. Nie przyjmujemy paczek za pobraniem. Ze zwracanym towarem należy zwrócić dokument potwierdzający dokonania transakcji: Fakturę Vat lub Paragon. Oprócz tego proszę zamieścić adres zwrotny, numer telefonu i numer konta bankowego na który mają zostać przelane środki pieniężne"
co mam zrobić??? czy mam jechać ponad 100 km i zwrócić towar osobiście???? i żądać wręczenia mi faktury żeby ten facet miał wszystko tak jak on chce???? chociaż wydaje mi się że to nie jest tak jak on mówi....
POMOCY!!!!!10 dni mija w niedziele!!!!! -
2012-01-23 18:39:53 Interentowy sklep Playstation - czy taki zapis w regulaminie jest legalny?
Witam,
Ponownie [url=http://www.forum.jakkupowac.pl/showthread.php?tid=6882]kontynuuję[/url] wątek mojej batalii z Sony, ale myślę, że to już końcówka i za chwilę będę gotowy i będę wiedział na czym stoję.
Liczę, że to już ostatnie moje pytania w tej sprawie i bardzo proszę o odpowiedź naszego Radcę Prawnego :).
W końcu znalazłem zapis w regulaminie Sony, który tłumaczy moje kłopoty.
Ów regulamin dostępny jest [url=http://sonyentertainmentnetwork.com/pl/tosua.html]tutaj[/url], sam bym do niego nie dotarł, link podał mi użytkownik Sebatrox z oficjalnego forum Playstation.
Ale do rzeczy.
Pytania:
1. Czy jest dopuszczalne w polskim prawie by regulamin sklepu internetowego, gdzie ceny są w złotówkach (ale sam sklep już nie, i przed wejściem jest pytanie czy się zgadzam, by był w języku innym niż polski) był w innym języku niż polski. Pytanie dotyczy regulaminu sklepu, nie samego sklepu.
2. Najważniejszy, z mojego punktu widzenia jest punkt 6 ww. regulaminu, a w szczególności ostatni jego akapit, który wg. mnie jest kuriozalny:
"We will try to ensure that prices, ratings and descriptions shown on Sony Online Network are accurate but errors may occur. We will try to correct any errors as soon as these come to our attention. If we discover an error in the price of items you have ordered, we will contact you as soon as possible. You will have the option of either reconfirming your order at the correct price or cancelling it. If we are unable to contact you, your order will be cancelled and the purchase price refunded to your wallet. To the extent permitted by applicable law, we exclude all liability to you for errors made in product descriptions."
W wolnym tłumaczeniu, bez pięknych słówek: "Jeśli MY, SONY, się pomylimy [u]na naszą niekorzyść[/u] (np. podamy w sklepie przez przypadek zaniżoną cenę gry) i ty, jako Klient taką grę kupisz, MY anulujemy twój zakup (czyli nie będziesz mógł korzystać z zakupionej gry), ale oddamy Ci pieniądze jedynie na twój wirtualny portfel w naszym Sklepie, które i tak będziesz musiał wykorzystać na zakupy w naszym sklepie. Ew. możesz dołożyć kasę i kupić grę już po poprawionej (wyższej) cenie.
I ostatnie zdanie jest najlepsze: (W domyśle) Jeśli pomylimy się na [u]naszą korzyść[/u], "Nie ponosimy odpowiedzialności za błędy zawarte w informacjach o produktach sprzedawanych w naszym sklepie!" Czyli jak kupię grę, która miała w opisie informację, że jest w języku polskim, a po ściągnięciu, okazało się, że nie ma języka polskiego, SONY nie ponosi za to odpowiedzialności!!!!!
Moje pytanie do Radcy Prawnego: czy taki zapis w regulaminie sklepu jest w polskim prawie dozwolony?
3. Czy dobrze interpretuję początek ostatniego zdania "To the extent permitted by applicable law" jako zabezpieczenie Sony przed posądzeniem o bezprawne zapisy w regulaminie? Jak to zinterpretować, i wykorzystać by domagać się właściwego produktu (w myśl polskiego prawa), a nie zwrotu pieniędzy, czy kuriozalnej dopłaty?
Bardzo, bardzo proszę o odpowiedzi w takiej formie (jak dla dziecka):
1. Tak/Nie + komentarz
2. Tak/Nie + komentarz
3. Tak/Nie + komentarz
==
Pozdrawiam
Tomasz -
2012-01-19 10:34:16 Oficjalne stanowisko ws. zwrotu i niezgodności towaru z umową - wstyd Sony!
Witam,
(w nawiązaniu do [url=http://forum.jakkupowac.pl/showthread.php?tid=6880]tego[/url] tematu)
Mam już oficjalne stanowisko Sony i w związku z tym proszę o "ludzką" poradę.
Tak jak przypuszczałem, pieniądze zostały mi zwrócone na wirtualny portfel, w kwocie za jaka kupiłem grę 17.12.2011 - 139 zł. Poinformowano mnie, że jeśli zakupię grę w cenie aktualnej (219 zł), to Sony zwróci mi różnice na wirtualny portfel - 80 zł, którą to kwotę będę mógł jedynie wykorzystać na inne produkty w sklepie Sony.
Zna Pan/i moje stanowisko, nie chcę nic dopłacać, ani kupować już w tym sklepie, chcę mieć to za co zapłaciłem. Jak, i czy w ogóle, mogę to osiągnąć?
P.S.
Uprzejmy Pan w infolinii Sony zastrzegał się, że Sony nie udało się dogadać z wydawcą i dlatego nie ma możliwości ponownego obniżenia ceny gry.
Tylko, że to nie było potrzebne, można było to rozwiązać przekazując na maila (podawane przy rejestracji, więc ściśle powiązane z danym kontem osoby reklamującej) tzw. kod promocyjny na kwotę 80 zł. Taki kody są dodawane czasami do różnych produktów, w formie zdrapek, równie dobrze można je przesłać mailowo do zainteresowanych Klientów. Miałem nadzieję, że tak to zrobią, ale jak widać business is business.
Czy mogę, i jeśli tak to jak, się temu jakoś przeciwstawić?
Jeśli mogę, to proszę o podpunkty, krok po kroku.
==
Pozdrawiam











2012-02-06 13:22:52 odmowa przyjęcia reklamacji- produkt objęty 2 letnią gwarancją
Ok. 1,5 roku temu zakupiłam narożnik z eko-skóry objęty 2 letnią gwarancją ( dowodem gwarancji jest faktura zakupu) z dużej i znanej sieci sklepów meblowych. Ekoskóra zaczeła pękać na siedzisku. Zgodnie z wytycznymi sprzedawcy poprzez stronę internetową zgłosiłam reklamację wypełniając protokół reklamacyjny i załączyłam dodatkowo zdjęcia łóżka ( defektu). Otrzymałam po kilku dniach odpowiedz listowną, iż reklamujący skorzystał z odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność towaru z umową. W odpowiedzi na zgłoszoną reklamację informujemy, iż nie widzimy podstaw do zasadności Pani roszczeń reklamacyjnych i je oddalamy. Powodem jest fakt mechanicznego uszkodzenia towaru wynikającego z nieprawidłowego użytkowania lub pielegnacji. Jako sprzedawcy nie możemy ponosić odpowiedzialności. Co mogę z tym zrobić?jak się odwołać?To jakiś żart..dodam iż narożnik używany sporadycznie. Nikt do nas nie przyjechał żeby ocenic faktycznie stan mebla. Decyzja o odmowie wydana z automatu. Proszę o poradę i pomoc