Poradnik prawny

Konsument rozmyślił się i chce zwrócić pełnowartościowy towar

Co zrobić w przypadku, jeśli kupiony towar jest pełnowartościowy, ale np. przestał Ci się podobać, nie pasuje, itd. i chcesz go zwrócić sprzedawcy? Zasada ogólna jest taka, że po zakupieniu towaru, jeżeli towar ten jest pełnowartościowy (czyli nie ma żadnych wad), towaru takiego nie można zwrócić, chyba że sprzedawca na taki zwrot wyrazi zgodę.

Niektóre sklepy (np. IKEA, Castorama, Reserved, H&M i sporo innych) dopuszczają możliwość zwrotu pełnowartościowego towaru w określonym czasie od zakupu. Zazwyczaj informują o tym swoich klientów wywieszając stosowne tabliczki przy kasach lub w przymierzalniach. Przeważnie zgadzają się na zwrot pod warunkiem, że towar nie był używany (w przypadku ubrań powinien posiadać nieodczepione wszystkie metki) lub nie został rozpakowany (IKEA).

Zdarzyło Ci się zapewne spotkać się w sklepach z informacją „Zwrotów nie przyjmujemy. Prosimy o przemyślane zakupy.” Informacja taka nie świadczy o złej woli właściciela sklepu. Jak wspomnieliśmy wyżej, zasada jest taka, że pełnowartościowego towaru zwrócić nie można. Sklepy, które wywieszają tabliczki z taka treścią, nie łamią więc prawa i nie działają na niekorzyść konsumentów. Informują jedynie, że one nie zdecydowały się przyjmować zwrotu towaru i proszą, by konsumenci wzięli to pod uwagę, robiąc zakupy.

Towar kupiony w zwykłym sklepie a możliwość zwrotu

Często spotyka się, np. w dużych sklepach odzieżowych, informację, że towar można zwrócić lub wymienić na nowy w terminie np. 7 dni. W tym przypadku wyrażenie zgody na zwrot pełnowartościowego towaru to wyłącznie dobra wola sprzedającego, jednak jeżeli sprzedający się do tego zobowiązał (np. poprzez wywieszenie kartki z odpowiednią informacją), to możemy się tego domagać.

Konsekwencją tego, że przyjęcie zwrotu pełnowartościowego towaru jest prawem, a nie obowiązkiem sprzedającego, może on dowolnie kształtować warunki takiego zwrotu. Tzn. sprzedawca może np. wskazać, że pewne towary nie podlegają zwrotowi (kontynuując przykład sklepu odzieżowego, często sklepy te informują, że pełnowartościowy towar można zwrócić w określonym terminie, ale nie dotyczy to bielizny) albo że dla dokonania zwrotu trzeba spełnić określone warunki (np. że towar nie może być używany i że nie może mieć zerwanej metki).

 

NAJNOWSZE PYTANIA DO PRAWNIKA

  • 2014-03-24 20:23:00 Sprzedający ma zwrócić koszt wysyłki w dwie strony przy towarze niezgodnym z opisem ?

    Witam.
    Dnia 13 marca wygrałem na licytacji telefon:
    http://allegro.pl/show_item.php?item=4036415554
    Po tym jak telefon do mnie dotarł stwierdziłem że towar jest niezgodny z opisem ponieważ nie posiadał dowodu zakupu. Po zgłoszeniu telefonicznie tego faktu sprzedawcy, stwierdził że zapomniał i go dośle, wczoraj dostałem maila iż owego dowodu zakupu nie ma, w związku z czym postanowiłem go odesłać. I tu się zaczyna problem. W mojej opinie sprzedający powinien pokryć koszta wysyłki telefonu do mnie jak i ode mnie do niego, czyli powinien mi oddać wg jego kosztów wysyłki zamieszczonych na aukcji 40zł czyli łącznie 300zł, bo czemu ja mam tracić na całej sytuacji, jednak sprzedający początkowo zaoferował mi jedynie zwrot kosztów telefonu czyli tylko tych 260zł, po wyśmianiu jego i poinformowanie o tym że sprawę zgłoszę do allegro, stwierdził iż pokryje tylko koszty wysyłki telefonu do niego, co w dalszym ciągu jest wg mnie nieuczciwe. Możecie mi wyjaśnić jak to jest od prawnej strony ? Czy sprzedający powinien pokryć koszta wysyłki tylko w jedną stronę czy w obie? I czy są jakieś podstawy prawne do mojego punktu widzenia? Ponieważ wszystko co szukam to ludzie po prostu metodą kopiuj wklej przekopiowują cytaty z polskiego kodeksu, co zbyt wiele mi nie mówi, a nigdzie nie znalazłem jasno po ludzku wyjaśnionego co w takowej sytuacji. Oczekuję jasnej odpowiedzi czy mam prawa do owych kosztów w obie strony i ową podstawę prawną.
  • 2014-03-17 12:14:25 uwaga na bitcoiny

    Oszukani Polacy dołączają się do walki z bitcoinowym gigantem
    http://www.prawnik.pl/prawo/prawo-w-praktyce/artykuly/782306,oszukani-polacy-dolaczaja-sie-do-walki-z-gielda-bitcoinow-mt-gox.html
  • 2014-03-14 13:06:16 Znalazłam dobrą pożyczkę

    Moja koleżanka poleciła mi ostatnio bank Nobel Credit,w którym sama wzięła pożyczkę i jest bardzo zadowolona z ich usług. Bank proponuje pożyczkę w wysokości od 10 do 300 tys.zł. Przy okazji nie sprawdza firm oraz osób w BIK. Co myślcie o takim rozwiązaniu? bo ja uważam,że warto się skusić.
  • 2014-03-05 20:41:32 Reklamacja i brak paragonu

    Z ciekawością przeczytałem Państwa artykuł o dowodach zakupu.


    Pada tam stwierdzenie: "Dowodem na zawarcie umowy sprzedaży może być także np. wypełniona karta
    gwarancyjna, najczęściej bowiem na takiej karcie gwarancyjnej jest zarówno
    pieczątka sprzedawcy, jak i dane towaru, którego dotyczy gwarancja oraz data
    sprzedaży, czyli wszystkie informacje których
    potrzebujemy, żeby udowodnić, że dokonaliśmy zakupu towaru."


    Teoretycznie:
    Klient składa reklamację na zakupione radio tylko i wyłącznie na podstawie karty gwarancyjnej (bo tylko ona mu się zachowała,paragon zgubił). Płatności dokonał w formie gotówkowej.
    Wada towaru jest bardzo poważna. Wymiana towaru na nowy wolny od wad też nie chodzi w grę, bo model tego radia został wyprzedany rok temu.
    Klient w swej reklamacji żąda zwrotu gotówki. Zatem by zadość uczynić klientowi rozwiązaniem jest wsponiany już zwrot gotówki.
    I teraz pytanie.
    Na jakiej podstawie stwierdzić ile faktycznie klient zapłacił 1,5 roku temu za wspomniane już radio (bo Klient do swej reklamacji, zgodnie z Państw poradą dotarczył tylko Kartę gwarancyjną)
    Klient twierdzi,że 220 zł… sprzedawca twierdzi, że 110 zł…bo 1,5 roku temu była promocja na ten sprzęt i cena jego była obniżona o 50%… Ponadto na podstawie jakich dokumentów sprzedawca ma się rozliczyć z Fiskusem, żądając w swej deklaracji zwrotu podatków zapłaconych 1,5 roku temu od owej tranasakcji ?
  • 2014-03-05 20:34:58 Reklamacja a brak paragonu

    Z ciekawością przeczytałem Państwa artykuł o dowodach zakupu.
    jakkupowac.pl/other/poradnik-prawny/dowody-zakupu.html

    Pada tam stwierdzenie: "Dowodem na zawarcie umowy sprzedaży może być także np. wypełniona karta
    gwarancyjna, najczęściej bowiem na takiej karcie gwarancyjnej jest zarówno
    pieczątka sprzedawcy, jak i dane towaru, którego dotyczy gwarancja oraz data
    sprzedaży, czyli wszystkie informacje których
    potrzebujemy, żeby udowodnić, że dokonaliśmy zakupu towaru."


    Teoretycznie:
    Klient składa reklamację na zakupione radio tylko i wyłącznie na podstawie karty gwarancyjnej (bo tylko ona mu się zachowała,paragon zgubił). Płatności dokonał w formie gotówkowej.
    Wada towaru jest bardzo poważna. Wymiana towaru na nowy wolny od wad też nie chodzi w grę, bo model tego radia został wyprzedany rok temu.
    Klient w swej reklamacji żąda zwrotu gotówki. Zatem by zadość uczynić klientowi rozwiązaniem jest wsponiany już zwrot gotówki.
    I teraz pytanie.
    Na jakiej podstawie stwierdzić ile faktycznie klient zapłacił 1,5 roku temu za wspomniane już radio (bo Klient do swej reklamacji, zgodnie z Państw poradą dotarczył tylko Kartę gwarancyjną)
    Klient twierdzi,że 220 zł… sprzedawca twierdzi, że 110 zł…bo 1,5 roku temu była promocja na ten sprzęt i cena jego była obniżona o 50%… Ponadto na podstawie jakich dokumentów sprzedawca ma się rozliczyć z Fiskusem, żądając w swej deklaracji zwrotu podatków zapłaconych 1,5 roku temu od owej tranasakcji ?