Motocykl z punktu widzenia miłośnika jednośladów to nie tylko banalny środek lokomocji. Jest dziełem sztuki, maszyną piekielnie szybką i bezkompromisową. Ale też, przy obecnym zatłoczeniu miast i cenach benzyny, niezwykle praktyczną.

Decydując się na kupno motocykla, warto na początek zapoznać się ze wszystkimi rodzajami sprzętu, a później zacieśnić pole poszukiwań. Dla jednych idealnym rozwiązaniem będzie dostojny turystyk, dla innych dzika i nieprzewidywalna maszyna spod znaku supermoto. Zacznijmy jednak od początku.

Klasy motocykli

Jeśli przyjrzymy się kategoriom, które klasyfikują motocykle w portalach aukcyjnych, okaże się, że sprawa wygląda dość prosto. Rozróżniają one z reguły kilka klas: choppery, cruisery, enduro, sportowe, turystyczne. Po wejściu w jedną z wymienionych kategorii, szybko jednak okaże się, że znajdują się tam motocykle skrajnie różne, co jest dowodem na to, że uproszczenia nie zawsze przedstawiają prawdziwy obraz. Jakie są zatem klasy sprzętu? Oto nasza podpowiedź:

  • chopper, cruiser
  • power cruiser
  • cross, enduro
  • funduro
  • supermoto
  • supersport
  • street
  • touring
  • adventure
  • neoclassic

Chopper, cruiser

Harley Davidson, czarny
Rasowy chopper, czyli Harley Davidson 883 Roadster
W filmie Pulp Fiction jest pewien krótki dialog, który mówi o chopperach wiele więcej niż mogłoby się wydawać. Fabienne pyta Butcha: „czyj to motor”? W odpowiedzi słyszy: „to nie motor, to chopper”. I faktycznie, chopper to coś więcej aniżeli zwykły motocykl. To amerykańska legenda, obietnica wolności i przygody na dwóch kołach. Choppery charakteryzują się wydłużonym przednim widelcem, wygodnym siodłem i basowym, bulgoczącym gangiem dwóch cylindrów o dużej pojemności, ustawionych w kształcie litery V. Ostatnia cecha nie stanowi jednak reguły. Japończycy, którzy korzystając z amerykańskich wzorców również zaczęli budować choppery, montowali w nich rzędowe silniki dwu, lub czterocylindrowe, a nawet tzw. single (jednocylindrowe). Ortodoksyjni miłośnicy chopperów takich rozwiązań nie tolerują. Dla nich prawdziwy chopper pochodzi z USA, napędzany jest dwucylindrową V-ką o potężnym momencie obrotowym i nosi nazwę Harley Davidson.

Największym szacunkiem darzone są choppery customowe, budowane przez fanatyków motocyklizmu. Każdy egzemplarz jest unikatowy, fantazyjnie pomalowany, budowany ręcznie w niewielkich warsztatach, a nie na liniach montażowych wielkich koncernów. Przykładem takiej manufaktury jest kalifornijska firma Big Bear Choppers.

Indian, żółto-zielony z brązowymi skórzanymi sakwami
Nawiązujący do modelu z 1942 roku
Indian Chief Vintage
Innym typowym przedstawicielem amerykańskiej motoryzacji jest cruiser (inna nazwa to custom). To bliski krewny choppera i tak samo napędzany dwucylindrowcem w układzie V. Różnice tkwią w stylistyce. Chopper musi szokować bezkompromisowymi rozwiązaniami, cruiser ma zadawać szyku, być dostojnym przedstawicielem motoryzacyjnej rodziny, godnie reprezentującym tradycje, do których się odwołuje. Amerykańskie cruisery stylistycznie do złudzenia przypominają motocykle z lat 40-tych i 50-tych ubiegłego stulecia sygnowane takimi nazwami jak Harley Davidson lub Indian. Smukłe, pociągłe linie błotników, wygodna, wyprostowana pozycja za kierownicą, podnóżki wielkości pedału gazu w kamazie, potężne opony i masa chromowanych dodatków – tak w skrócie można scharakteryzować motocykl tego typu.

Cruisery budowane są również w Japonii i Europie. Japońskie wprost nawiązują do amerykańskich wzorców. Europejskie czerpią z tradycji własnych koncernów i są zupełnie inne. Warto wspomnieć choćby motocykle brytyjskie ze stajni Triumpha, w których montowane są dwu lub trzycylindrowe silniki rzędowe.

Zarówno choppery i cruisery to motocykle, które kojarzą się z brodatymi, wytatuowanymi osobnikami, ozdabiającymi skórzane kurtki faszystowskimi symbolami i emblematami świadczącymi o przynależności do gangu. Obecnie to jednak nieprzystające do rzeczywistości stereotypy. Najczęściej takie maszyny kupowane są przez biznesmenów z brzuszkami, którzy po osiągnięciu wysokiego statusu materialnego mogą sobie pozwolić na ciężki, ociekający chromowanymi dodatkami motocykl. Młodzi rockersi z pustymi kieszeniami mogą co najwyżej zadowolić się japońskimi odpowiednikami amerykańskich pierwowzorów. I to z roczników zbliżonych do ich własnej metryki, a nawet starszych.

Power cruiser

Czarno-srebrna Yamaha V-max
Yamaha V-max
Na osobny akapit zasługują motocykle spod znaku power cruiser. Tutaj nie ma miejsca na kompromisy. Wszystko jest największe. Potężne silniki, przekraczające nawet pojemność 2000 ccm, olbrzymia moc, jeszcze większy moment obrotowy, waga oraz cena motocykla. Najpopularniejsze powercruisery to Yamaha V-max, Triumph Rocket III, Harley Davidson V Rod, Suzuki Intruder M1800.

To przede wszystkim motocykle do zadawania szyku. Potężne, przykuwające uwagę i z osiągami, które przy starcie ze świateł pozwalają pozostawić cały świat daleko za sobą. Podobnie jak choppery i cruisery – skierowane do majętnych odbiorców.

Cross, enduro

Motocykl crossowy, bez lampy i lusterek, biało-czerwony
Dwusuwowa Husqvarna CR125
To lekkie motocykle to jazdy w terenie. Niewielka pojemność (do 650 ccm), duży skok zawieszenia, terenowe opony, wysoka w stosunku do pojemności moc oraz brak wszystkiego, co przeszkadza w jeździe w terenie. Motocykle typowo crossowe nie mają świateł, zegarów i kierunkowskazów. Dzięki temu podczas wywrotki nie ma co się zbić. Nie posiadają nawet tablic rejestracyjnych. Służą do jazdy po specjalnie przygotowanych torach, po bezdrożach, a nie drogach publicznych. Bywa, że wciąż napędzane są odchodzącymi do lamusa silnikami dwutaktowymi, które są mniej skomplikowane, łatwiejsze w obsłudze i pozwalają wygenerować wyższą moc z niewielkich pojemności. Poza tym nie wiedzą co to umiar w pochłanianiu paliwa i emisji karmy dla efektu cieplarnianego, czyli CO2.

Oczywiście istnieją cywilne wersje enduro ze wszystkimi koniecznymi do poruszania się po drogach publicznych dodatkami. Nie są to jednak maszyny do hardcorowej zabawy w terenie lub do uprawiania motocyklowego freestyle’u.

Jeśli czujesz się źle, kiedy adrenalina nie znajduje się w Twoim krwiobiegu, a poza tym z dziecięcych lat pozostało Ci zamiłowanie do zabaw w błocie i pyle, sprzęt crossowy jest adresowany właśnie do Ciebie. Być może cena zakupu tego rodzaju sprzętu nie jest zbyt wygórowana, należy jednak pamiętać, że eksploatacja motocykla w ekstremalnym terenie wymaga też częstego serwisu, wymiany części itp. Jeśli jesteś w stanie zrobić to samemu, to połowa kosztów odpada, jeśli natomiast zlecasz wszystkie czynności serwisowe autoryzowanym warsztatom, przygotuj kilka tysięcy rocznie na utrzymanie swojego wymarzonego crossa.

Funduro

Czarno-żółty Kawasaki Versys
Kawasaki Versys 650
Maszyny określane tym mianem są dosyć młode. Prekursorem jest Yamaha i jej model TDM, który trafił na rynek w pierwszej połowie lat 90-tych ubiegłego stulecia. Konstruktorzy, budując TDM-a, starali się połączyć wiele przeciwstawnych cech. Przyświecała im idea przekazania światu motocykla turystycznego, sportowego i enduro w jednym. Okazało się, że pomysł stworzenia sprzętu jak najbardziej uniwersalnego okazał się być strzałem w dziesiątkę. Motocykliści na całym świecie pokochali model TDM, a przedstawiciele innych marek, widząc rynkową szansę, szybko podążyli śladem Yamahy, tworząc własne motocykle spod znaku funduro. Oczywiście, motocykle te nie nadają się do jazdy w ciężkim terenie, nie mogą też konkurować na światłach z typowymi ścigaczami. Są jednak na tyle uniwersalne, że pozwalają na jazdę po szutrowych drogach, sforsowanie niezbyt głębokiego strumienia i mogą na górskich serpentynach zawstydzić swoimi osiągami posiadaczy motocykli sportowych. Ze względu na elastyczność silników i rozsądny stosunek wagi do mocy świetnie sprawdzają się również w ruchu miejskim.

Funduro to wybór dla lubiących zabawę pragmatyków. Wygodne, uniwersalne, w umiarkowanej cenie, sprawdzające się w różnych sytuacjach, ale jednak nie pozbawione charakteru motocykle.

Supermoto

Biało-szara Aprilia Dorsoduro
Aprilia Dorsoduro 750
Na pomysł przeniesienia bezkompromisowych rozwiązań z motocykli enduro na utwardzone drogi miejskiej dżungli wpadli w połowie lat 90-tych ubiegłego stulecia Austriacy. Właśnie wtedy na rynku pojawił się motocykl KTM sygnowany symbolem SM (supermotard). Zabieg nie był zbyt skomplikowany. Klockowe opony zamieniono na szerokie sportowe, wzmocniono hamulce i zmieniono specyfikę zawieszenia na bardziej twardszą, drogową. Reszta pozostała bez zmian. Agresywny design, niska waga, duża moc jednocylindrowego silnika o średniej pojemności, wysoko umiejscowione błotniki i siodło. Efekt? Odpowiedź jest prosta – motocykl stworzony do zabawy w mieście i na podmiejskich krętych drogach. Takie maszyny aż proszą o to, aby stawiać je na jednym kole, przednim, tylnym, jeździć kontrolowanymi uślizgami i straszyć dzieci oraz staruszki demonicznym gangiem jedno lub dwucylindrowego silnika. O supermoto mówi się, że są zabawkami dorosłych chłopców. I jest w tym dużo prawdy. Motocykle tej klasy bardzo szybko zjednały sobie rzesze fanów na całym świecie. Dzisiaj odbywają się regularne wyścigi w tej klasie. 

Obecnie motocykle supermoto urosły. Wcześniej na rynku dostępne były motocykle o średnich pojemnościach – 400, 650, 750 ccm. Dzisiaj można już kupić potężne maszyny z silnikami o pojemnościach przekraczających litr.

Supermoto to wybór szaleńców, stunterów, którzy jeżdżą w taki sposób, że tylne koło w kontrolowanym ślizgu często wyprzedza przednie. Jeśli częściej jeździsz na jednym, aniżeli dwóch kołach, supermoto jest dla Ciebie.

Supersport

Dotarliśmy do motocykli, które są przez większą część społeczeństwa uważane za drogowych zabójców. Do setki przyśpieszają w mniej niż 3 sekundy, a maksymalne prędkości często przekraczają 300 km/h. Taka ocena jest jednak krzywdząca. To nie motocykle zabijają, lecz brawura, brak umiejętności i rozsądku na drodze. Motocykle tej klasy raczej nie powinny trafiać w ręce osób, które dopiero zdały egzamin na prawo jazdy kategorii A i palą się do jazdy z prędkościami nieprzewidzianymi przez kodeks Ducati czerwono-czarny z białymi pasami
Ducati 848Evo Corse SE
wykroczeń drogowych. Ale dość moralizatorstwa.

Motocykle klasy supersport to maszyny o ekstremalnych osiągach. Popularnie nazywane plastikami, przecinakami, ścigaczami. Lekkie, o potężnej mocy (często 1 KM przypada na 1 kg masy motocykla), dopracowane pod względem stylistycznym i aerodynamicznym, ze świetnymi hamulcami i niezbyt wygodną pozycją za sterami. Ale przecież nie chodzi o to, aby było wygodnie, lecz o bicie rekordów. W tej klasie sprzętu motocyklista i maszyna muszą stanowić jedno. Ścigacze japońskie wyposażane są w czterocylindrowe silniki rzędowe. Europejskie w trzy (Triumph) lub czterocylindrowe (BMW) rzędówki , dwu lub czterocylindrowe w układzie V (Aprilia) albo w układzie L (Ducati). Wspólny mianownik dla wszystkich to moc grubo powyżej 100 KM, a często bliska 200 KM, osiągana przy 12 – 14 tys. obr./min.

Niezależnie od tego, czy jest to 600-tka, czy litrowe monstrum, prędkość rzędu 200 km/h nie robi na motocyklach sportowych najmniejszego wrażenia. Stworzone są do jazdy dużo szybszej – 250, 260, 290 km/h… Wszystko jest możliwe. Jeśli nie masz kilkuletniego doświadczenia na drodze, lepiej wybierz inny motocykl. Supersport to klasa dla kochających prędkość zawodowców, nie dla amatorów, którzy braki w umiejętnościach chcą zrekompensować sobie liczbą koni mechanicznych.

Street

Srebrna Honda CBF
Honda CBF 600 N
Jest to najszersza grupa, obejmująca swoimi ramami szalenie różne motocykle, z różnymi silnikami, o różnych konstrukcjach i rozwiązaniach technicznych. Bardzo popularne na naszych drogach, uniwersalne motocykle przeznaczone do jazdy w mieście i na trasach do kilkuset kilometrów (200 – 300) poza miastem. Mogą być wyposażone w owiewki lub wyglądem zbliżone do motocykli klasycznych, bez zbędnych dodatków typu plastikowe osłony. Są to sprzęty zwarte i zwinne, stworzone po to, aby poruszać się w miejskim gąszczu między samochodami. Są wygodne zarówno dla kierowców jak i pasażerów. Umiarkowana moc (maksymalnie do 100 KM), przystępna cena oraz apetyt na paliwo, który nie doprowadza do bankructwa, to Czarno-zielone Kawasaki ER-6 f
Kawasaki ER-6 f
cechy charakterystyczne dla tego typu maszyn. O pojemności silnika najczęściej w granicach 500 – 1000 ccm, choć oczywiście dostępne są modele o mniejszych jak i większych jednostkach napędowych. Kochane przez kurierów oraz osoby dojeżdżające do pracy. Jednym słowem, złoty środek między osiągami i walorami użytkowymi. Sztandarowe przykłady takich motocykli. to Honda 600 CBF, Kawasaki ER-6, Suzuki Bandit, Yamaha FZ, Yamaha MT – 03.

W większości motocykle przyjazne, wybaczające błędy, świetne do szlifowania techniki, jazdy w mieście i na niewielkich trasach poza nim. Trafny wybór dla osób dojeżdżających do pracy, świetny dla kurierów, doskonały dla młodych motocyklistów.

Touring

bordowo srebrny motocykl Victory Vision
Turystyk Victory Vision
To prawdziwe drogowe mastodonty, których naturalnym środowiskiem są autostrady. Jeśli poszukujesz maszyny, którą zamierzasz przemierzyć Europę Zachodnią, a przy tym ograniczenia budżetowe nie stanowią dla Ciebie problemu, motocykle touringowe, turystyczne powinny znaleźć się w spektrum Twojego zainteresowania. Są to duże, ciężkie, bardzo komfortowe maszyny z silnikami, które z powodzeniem mogłyby napędzać samochody, wyposażone w fabryczne kufry i szereg udogodnień niespotykanych w innych klasach motocykli, Czerwona Honda VFR
Sportowy turystyk Honda VFR 1200F
jak np. zintegrowany system nawigacji satelitarnej, zestaw stereo z interkomem, podgrzewane fotele, nawiew, tempomat, a w niektórych modelach – jak np. w Victory Vision – nawet wsteczny bieg.

Osoby, dla których ważne są również nieprzeciętne osiągi, mogą szukać swojego motocykla w klasie sportowo-turystycznej. Nadal są to sprzęty z dużymi silnikami, lecz nieco lżejsze, gdzie większy nacisk położono na możliwości sportowe.

Zarówno kupno, jak i serwisowanie takiego motocykla wymaga bardzo dużo gotówki. Komfort, moc i niezawodność kosztują. Dlatego klasa touring przeznaczona jest raczej dla dobrze zarabiających osób.

Adventure

BMW R1200 GS Adventure, z obłoconymi oponami, stojący na terenie  żwirowni
BMW R1200 GS Adventure
Aby zrozumieć, na czym polega fenomen motocykli klasy adventure, warto obejrzeć wyprodukowaną przez BBC podróżniczą serię Long Way Down. Szkocki aktor i zapaleniec motocyklowy Ewan McGregor razem z przyjacielem Charleyem Boormanem na maszynach BMW R1200GS Adventure w cztery miesiące przemierzają wiodącą przez 18 państw trasę ze Szkocji do RPA. Jak łatwo się domyślić, nie zawsze szlak wiódł przez utwardzone asfaltowe drogi, lecz w dużej mierze przez bezdroża północnej, wschodniej i południowej Afryki. Motocykle, tak jak główni bohaterowie, dzielnie zniosły trudy wyprawy. I w tym właśnie tkwi potęga klasy adventure – są to motocykle stworzone do jazdy w różnych warunkach. Muszą doskonale sprawdzać się na drogach cywilizowanego świata, jak i na pustynnych bezdrożach. Niekoronowanym królem w tej klasie wciąż pozostaje wymienione wcześniej BMW. W Polsce bardzo popularnymi maszynami tego typu są Honda Africa Twin oraz Yamaha XT 660 Tenere.

Świetne motocykle do uprawiania turystyki. Owszem, sprawdzą się także w mieście. Ich natura jednak będzie cierpieć. Jeżeli nie planujesz wyprawy na Krym lub do Mongolii, nie ma potrzeby wydawać dużych pieniędzy na BMW R1200GS.

Neoclassic

Szary Moto Guzzi V7 Classic
Moto Guzzi V7 Classic
Nie sposób przejść obojętnie obok klasycznego motocykla. Problem w tym, że wiekowe maszyny mają jedną wadę – ich właściciele więcej czasu spędzają w warsztacie na naprawach, aniżeli na drodze, ciesząc się jazdą. Producenci nie mogli pozostawić takiej niszy. Na rynku pojawiły się chłodzone powietrzem maszyny, które mogłyby cieszyć oczy naszych dziadków, ubrane w stylistykę żywcem wyciętą z lat 60-tych ubiegłego stulecia. Oczywiście z modyfikacjami, które zbliżają je do cywilizowanego świata. Patrząc na wiele współczesnych motocykli, często ma się wrażenie obcowania z transformerami, które za chwilę przeistoczą się i staną obok pod postacią kosmicznego, owadziego robota. Żadne z tych skojarzeń nie nasunie się, kiedy będziesz spoglądać na Triumpha Bonneville, Kawasaki W800 lub Moto Guzzi V7 Classic. Prostota i piękno. Posiadają wszystko, co powinien posiadać motocykl, nie za wiele, nie za mało. Po prostu nieprzemijająca klasyka.

Motocykle nawiązujące stylistyką do protoplastów sprzed pół wieku są przede wszystkim adresowane do miłośników stylu retro, estetów, dla których przede wszystkim liczy się piękny i ponadczasowy design.

Poza klasyfikacją

MTT Y2K czerwony motocykl z ogromnym wydechem
MTT Y2K
Warto też poświęcić trochę miejsca na motocykle, które wymykają się wszelkim próbom zaszufladkowania. Bez wątpienia taką maszyną jest MTT Y2K. Z wyglądu motocykl przypomina maszyny spod znaku supersport. Dziwi jednak przerośnięty tłumik, a to dlatego, że odprowadza spaliny wyprodukowane podczas spalania diesla lub nafty lotniczej w turbinie gazowej Rolls-Royce Allison 250, stosowanej zazwyczaj w śmigłowcach. Efekt – 320 KM przy 52 tys. obr./min, moment obrotowy godny ciężarówki (576 Nm) i prędkość maksymalna 400 km/h! Motocykl w 15 sekund przyśpiesza do 365 km/h. Cena – 150 tys. dolarów amerykańskich. Mało? Dodge Tomahawk, srebrny bolid przypominający pojazd Batmana
Dodge Tomahawk
Alternatywą jest jeszcze bardziej kuriozalny pojazd, który wyglądem przypomina pojazd Batmana – Dodge Tomahawk. W tym wypadku motocykl nie jest już jednośladem, ponieważ zostawia… cztery ślady. Prędkość maksymalna również wynosi 400, tyle że mil, nie kilometrów na godzinę. Takie osiągi spotykane są raczej w samolotach, a nie motocyklach dopuszczonych do ruchu na drogach publicznych. Jak to możliwe? W motocyklu ważącym blisko 700 kg zamontowano ponad 500-konny silnik V10 o pojemności 8277 ccm, który zazwyczaj trafia do ultrasportowego auta – Dodge Vipera. Jak dotąd od 2003 roku sprzedano 10 egzemplarzy. Do kupna zniechęca głównie cena – grubo ponad pół miliona dolarów.

szaro-czarny Ducati Diavel
Ducati Diavel Cromo
Bliższy rzeczywistości, choć również trudny do sklasyfikowania jest motocykl ze stajni DucatiDiavel. Maszyna przez producenta została zakwalifikowana do grupy powercruiser. Owszem, pewne cechy powercruisera posiada – potężny dwucylindrowy silnik o pojemności 1200 ccm i mocy 162 KM i potężny wydech. Waży jednak 210 kg, co w żaden sposób nie przystaje do klasy powercruiser. Również stylistycznie bardziej przypomina streeta, a nie cruisera. W każdym razie jest to motocykl niezwykły pod względem osiągów i designu.

Kolejny „nieklasyfikowalny” motocykl wyprodukowała Honda. Chodzi o model Czarna honda DN-01
Honda DN-01
DN-01, który jest stylistycznym połączeniem ścigacza, cruisera i skutera na dokładkę. Maszynę napędza V-twin o pojemności 680 cm3, zaś moc trafia na pas napędowy za pośrednictwem automatycznej skrzyni CVT. Do wyboru jest tryb automatyczny oraz sekwencyjny, zmieniany przyciskiem na kierownicy. Motocyklowi ortodoksi natychmiast okrzyknęli Hondę DN-01 profanacją i motocyklem dla dziewczynek. Pragmatycy, cieszyli się natomiast komfortem jazdy z automatem.

Podobnie jak Japończycy z Hondy, na skrzynię CVT zdecydowali się również Włosi. Automat wykorzystano w modelu Aprilia Mana 850. Do wyboru: 6 przełożeń sekwencyjnych sterowanych elektronicznie przyciskiem na kierownicy lub pełen automat.

Pojemność

W Polskich realiach, w kręgach motocyklistów pojemność i moc jest wyznacznikiem drogowego prestiżu. Kupujący motocykle bez względu na umiejętności oraz potrzeby celują w maszyny o potężnych silnikach. Czy słusznie? Nie zawsze.
Rodzime szkoły jazdy szkolą przyszłych użytkowników jednośladów na motocyklach o niewielkich pojemnościach i mocach – najczęściej jest to 250 cm3, ponieważ na takich zdawany jest egzamin. Kontrola niewielkich motocykli jest znacznie łatwiejsza, aniżeli litrowych drogowych potworów. Choć wiele też zależy od specyfiki pracy silnika. Jednakże tuż po odebraniu prawa jazdy kategorii A, najlepiej zainwestować w niewielką maszynę, oddającą moc liniowo, przewidywalną, którą po jednym sezonie można zamienić na większą. Przesiadanie się na większe motocykle powinno iść w parze ze wzrostem umiejętności i liczby kilometrów nakręconych na koła jednośladu. Co zatem mamy do wyboru?

125 cm3 – 450 cm3

To pojemności doskonałe dla osób dojeżdżających do pracy w miastach i uczących się jeździć. Jeśli stawiasz przede wszystkim na ekonomię, szukaj motocykli czterotaktowych (4T) o pojemności 125 cm3. Na przykład produkowana w Indiach Honda 125 CBF spala na 100 km jedynie dwa litry paliwa i kosztuje w salonie ok. 10 tys. zł.

Stylistycznie można w tej klasie poszaleć. Wśród 125-tek znajdziesz customy, ścigacze, enduro i typowe street bike’i.

Pojemności od 125 cm3 do 450 cm3 są także zarezerwowane dla motocykli crossowych. Tutaj do wyboru masz silniki dwutaktowe (2T) i czterotaktowe (4T). Dla początkujących crossowców polecamy motocykle 4T. Są bardziej przewidywalne, bardziej łagodnie oddają moc. Lepiej nawet wybrać sprzęt o większej pojemności, aniżeli mniejszy dwutakt. Charakterystyka takiego silnika jest bowiem mało przewidywalna. Odkręcenie manetki do pewnego momentu niewiele zmienia. Jest jednak granica, po przekroczeniu której, motocykl niczym dziki mustang wyrywa do przodu, a to może zakończyć się wysadzeniem z siodła.

Zróbmy prosty test i porównajmy specyfikę pracy dwóch motocykli o tej samej pojemności i przynależności do jednej klasy – supersport. Z tą różnicą, że jeden będzie napędzany silnikiem 2T, a drugi 4T. Dwutaktowiec to produkowana do 2004 roku Aprilia RS 250, zaś czterotaktowiec to Honda CBR 250R z najnowszego katalogu. Aprilia przy pojemności 250 cm3 osiąga moc 55 KM oraz dysponuje momentem obrotowym 35 Nm. Honda ma skromne 26,4 KM oraz 23,8 Nm. Problem jednak w tym, że odpowiedzialny za przyśpieszenie pełen moment obrotowy w Aprili jest dostępny przy prawie 11 tys. obr./min., kiedy w Hondzie już przy 7 tys. obr./min. Co to oznacza? Dla początkującego kierowcy czterotakt jest łatwiejszy do okiełznania, ponieważ oddaje moc równomiernie. Żeby poznać siłę dwutakta, trzeba mocno odkręcić manetkę. Długo nie dzieje się nic, po czym następuje potężne kopnięcie.

500 cm3 – 800 cm3

Klasa średnia. Złoty środek. Świetnie sprawdzi się i w trasie i w mieście. Z reguły są to motocykle przyjazne nawet niedoświadczonym użytkownikom, choć (jak wspomnieliśmy już wcześniej) wiele zależy od specyfiki silnika.

W tej grupie pojemności znajdziesz ogromną liczbę modeli wszystkich marek oraz wszystkich wymienionych wcześniej klas.

Jest to też przedział pojemności przyjazny dla kieszeni. Spalanie przy pojemnościach rzędu 500 – 800 cm3 przy rozsądnej jeździe nie powinno przekroczyć 7 litrów. Ostrożne obchodzenie się manetką gazu w „pięćsetkach” i „sześćsetkach” powinno zmniejszyć spalanie do ok. 5 l. Oczywiście, jeśli chcesz poszaleć i ostro ruszać spod świateł, musisz liczyć się ze znacznie większym apetytem pojazdu na oktany.

Od 800 cm3

Waga ciężka. Pojemność jednego litra i więcej zarezerwowana jest dla motocykli turystycznych, wybitnie sportowych, chopperów i cruiserów. Przy czym, przy dwóch ostatnich dochodzi do 2000 cm3, a nawet tą granicę przekracza. Przykład? Proszę – Triumph Rocket III, trzy cylindry, pojemność 2300 cm3 i ponad 230 Nm momentu obrotowego.

Jeśli chodzi o spalanie, nie jest to grupa ekonomiczna. 10 litrów na setkę to dla takich mastodontów żaden wyczyn. Jeżeli jednak kogoś stać na zakup motocykla w cenie dwóch niewielkich samochodów, spalanie będzie raczej ostatnią sprawą, na jaką będzie zwracać uwagę.

Przeniesienie napędu

W motocyklach stosuje się trzy rodzaje przeniesienia napędu – za pośrednictwem:

  • łańcucha
  • pasa zębatego
  • wału Kardana

Łańcuch jest najtańszy i najbardziej popularny. Za jego pośrednictwem trafia moc na tylne koło w większości motocykli sportowych, streetowych i enduro. Główną zalety łańcucha to niska waga oraz niewielka strata mocy podczas przeniesienia napędu (5 – 7 proc.). Wadą jest natomiast krótka żywotność oceniana na 15 – 20 tys. km. Łańcuch wymaga też czynności serwisowych. Musi być smarowany specjalnymi preparatami co 300 – 400 km oraz trzeba kontrolować jego naciąg. Zbyt luźny lub zbyt mocno naciągnięty będzie nadmiernie się zużywał.

Jest kilka rodzajów łańcuchów motocyklowych:

  • o-ring
  • x-ring
  • non-o-ring

Wyjęty z opakowania łańcuch motocyklowy
Łańcuch D.I.D o-ring
O-ring i x-ring to łańcuchy wyposażone w gumowe uszczelki między jego elementami, co wpływa korzystnie na zmniejszenie zużycia. Takie rozwiązanie zwiększa jednak jego wagę i opory podczas przeniesienia napędu. Dlatego w motocyklach crossowych dość często stosowane są łańcuchy non-o-ring, które takich uszczelek nie posiadają. Wymagają znacznie częstszego smarowania.

Pas zębaty, inaczej pas napędowy jest znacznie droższy (średnio dwa razy) od łańcucha. Jest też o wiele bardziej wytrzymały. W niektórych motocyklach wymiana zalecana jest przy przebiegach 70 – 90 tys. km lub jeśli został uszkodzony. Pas napędowy nie wymaga serwisowania. Część producentów zaleca jednak kontrolowanie naciągu co ok. 10 tys. km. Jego użytkowanie gwarantuje niewielką utratę mocy – ok. 5 proc. Takie rozwiązanie stosowane jest najczęściej w ciężkich motocyklach o dużych pojemnościach i momencie obrotowym – w cruiserach oraz chopperach, rzadziej w maszynach sportowych.

Żywotność łańcucha można wydłużyć do maksimum, stosując tzw. scottoiler. Jest to system stale kontrolujący smarowanie łańcucha. W trakcie jazdy, w zależności od ustawień, łańcuch otrzymuje mniejszą bądź większą dawkę oleju. Co ważne, nigdy nie pozostaje nienasmarowany. Chyba, że właściciel zapomni uzupełnić w urządzeniu olej. System smarowania kosztuje ok. 500 zł, jest łatwy w montażu i znacznie przedłuża żywotność łańcucha oraz zębatek. Polecamy!

Część motocykla Moto Guzzi z wyraźnie widoczną osłoną wału kardana
Wał kardana w motocyklu Moto Guzzi
Wał Kardana sprawia najmniej problemów, należy tylko raz na kilkadziesiąt tysięcy kilometrów (35 – 50 tys. km) zapewnić wymianę oleju. Poza tym jest całkowicie bezobsługowy i bardzo trwały. Dzięki temu doskonale sprawdza się w motocyklach turystycznych, adventure, chopperach, cruiserach. Takie rozwiązanie ma jednak swoje minusy – naprawa uszkodzonego układu napędowego wiąże się z bardzo wysokimi kosztami. Poza tym wał Kardana swoje waży, stąd niechętnie stosowany jest w motocyklach o sportowych aspiracjach, gdzie liczy się każdy kilogram wagi. I jeszcze jedno – ciężki wał powoduje największe opory toczenia – stąd utrata mocy podczas przekazywania jej z silnika na koło może sięgnąć od 7 do 10 proc. Wał Kardana znajdziesz w motocyklach europejskich – BMW oraz Moto Guzzi.

Bezpieczeństwo i elektronika

Kiedyś za bezpieczeństwo i właściwe zachowania na drodze odpowiadały jedynie umiejętności i wyobraźnia motocyklisty. Oczywiście dzisiaj jest podobnie – wyobraźnia i wypracowane zachowania są najistotniejsze, z tą tylko różnicą, że są wspomagane przez systemy elektroniczne takie jak:

  • ABS
  • kontrola trakcji
  • system ustawień map zapłonu

ABS

Jednym z najtrudniejszych do opanowania elementów sztuki jazdy motocyklem jest umiejętność bezpiecznego awaryjnego hamowania. Należy umiejętnie rozłożyć siłę w odpowiednich proporcjach na koło przednie i tylne w taki sposób, aby nie spowodować zablokowania kół i poślizgu. W motocyklach typowo szosowych proporcje te przedstawiają się następująco – przód 70 proc., tył – 30 proc. W chopperach proporcje te ulegają zmianie – 60 proc. przód i 40 proc. tył. Zbyt gwałtowne i mocne użycie hamulców może zakończyć się wypadkiem. Nowoczesne systemy ABS myślą za kierowcę – odpowiednio rozdzielają siłę hamowania na przód i tył oraz przeciwdziałają zablokowaniu kół. Dzięki temu proces awaryjnego zatrzymania się i wyminięcia przeszkody jest o wiele łatwiejszy i bezpieczniejszy. W większości modeli motocykli system ABS jest opcjonalny. Podczas zakupu warto rozważyć dołożenie kilku tysięcy złotych, aby podnieść poziom bezpieczeństwa własnego i innych użytkowników dróg.

Kontrola trakcji

Spełnia podobne zadanie jak ABS, z tym że podczas używania manetki gazu, a nie dźwigni hamulców. Zbyt gwałtowne okręcenie gazu może spowodować poślizg. System kontroli trakcji dba o to, aby na tylne koło nie trafiła w danym momencie zbyt duża moc, co w efekcie może doprowadzić do utraty kontroli nad motocyklem. Polecamy dla mniej doświadczonych motocyklistów.

Zmiana map zapłonu

Włoski koncern Ducati w 2010 roku wypuścił na rynek maszynę, która zrewolucjonizowała wszystko, co było o motocyklach dotychczas wiadomo – Multistradę 1200. Dziennikarze motoryzacyjni rozpływali się w zachwytach, mówiąc wprost, że w cenie jednego motocykla, otrzymuje się cztery – maszynę miejską, sportową, touringową i enduro. W twierdzeniu tym jest sporo Dwie osoby w kaskach i kombinezonach jadące na Ducati Multistrada 1200
Ducati Multistrada 1200
prawdy. A to za sprawą możliwości zmiany map zapłonu, które elektronicznie dostrojono do różnych warunków drogowych. Do dyspozycji są cztery ustawienia:

  • sport – każdy ruch manetki gazu wywołuje natychmiastową, agresywną reakcję silnika; dostępna moc: 150 KM
  • touring – łagodniejsza specyfika pracy silnika, przystosowana do jazdy w długich trasach, mniej agresji w niższym zakresie obrotów; dostępna moc: 150 KM
  • urban – to ustawienia zmienia motocykl w stonowanego mieszczucha, oddawanie mocy następuje w łagodny, bardziej przewidywalny sposób; dostępna moc: 100 KM
  • enduro – moc oddawana jest w większym zakresie obrotów; dostępna moc: 100 KM

Co więcej, każda zmiana ustawienia ma również wpływ na odpowiednie utwardzenie zawieszenia oraz ustawienie kontroli trakcji. Ponadto zawieszenie motocykla za pośrednictwem przycisku na kierownicy można dostroić do jazdy solo, solo z bagażem, z pasażerem oraz z pasażerem i bagażem.

W większości motocykli nie znajdziesz wszystkich wspomnianych rozwiązań. Niemniej jednak wiele modeli oferuje ustawienia map zapłonu np. do jazdy po śliskiej nawierzchni w czasie deszczu i do jazdy sportowej. Nawet tyle znacznie ułatwi jazdę.

Producenci proponują też wiele innych elektronicznych rozwiązań, które wpływają na komfort jazdy. Oto niektóre z nich:

  • elektroniczny kluczyk
  • zintegrowana nawigacja satelitarna
  • zestaw stereo
  • intercom

Elektroniczny kluczyk stosowany jest coraz częściej. Wystarczy zbliżyć się do motocykla z kluczykiem w kieszeni na określoną odległość. Komputer rozpozna kluczyk, odblokuje kierownicę i umożliwi uruchomienie silnika. Stacyjka staje się powoli przeżytkiem. Czemu ma służyć zintegrowana nawigacja, czy stereo z wejściem na iPoda i zestawem głośników nie wymaga osobnych wyjaśnień. Dodajmy tylko, że takie rozwiązania znajdziesz raczej w potężnych turystykach, aniżeli w motocyklach miejskich. Intercom to system pozwalający na komunikację między pasażerem a kierowcą. Może być zintegrowany z zestawem stereo, bezprzewodowy, zamontowany w kaskach.

Motocykle używane

Kupno motocykla używanego jest dobrą opcją dla osób mniej majętnych, ale zakochanych w jednośladach. Nawet wiekowa maszyna, o którą właściciel dbał, odpowiednio serwisował i właściwie przechowywał zimą, może być łakomym kąskiem dla przyszłego nabywcy. Zasada jest jedna – warto kupować od motocyklistów, najlepiej od pierwszego właściciela, który posiada rachunki za wykonane naprawy, a serwisy odnotował w książce. Można też przyjrzeć się ofercie komisów dilerskich, do których klienci wracają, wymieniając poprzednio zakupiony jednoślad na nowy. Jeśli historia motocykla nie jest znana, sprzedawca jest n-tym właścicielem i w dodatku sprzedaje maszynę po kilku miesiącach od momentu zakupu, warto poszukać innej oferty. To samo tyczy się zakupu od ludzi młodych, którzy na pierwszy rzut oka nie wyglądają na osoby dobrze sytuowane. Motocykl wymaga nakładów. Kupić i jeździć to jedno, zaś odpowiednio dbać o motocykl – to drugie. Dlatego zalecamy jedno – ostrożność i jeszcze raz ostrożność. Warto też korzystać z fachowej pomocy mechaników lub rzeczoznawców. Kilkaset złotych za pewność trafnego wyboru to niewielki wydatek.

Należy sprawdzić:

  • stan zewnętrzny
  • podwozie
  • napęd

Stan zewnętrzny

Kilku lub tym bardziej kilkunastoletni motocykl nie będzie miał doskonałej powłoki lakierniczej, Zawsze będą jakieś rysy, odpryski, choćby od zamków błyskawicznych kurtki czy kluczyków. Jeśli motocykl został świeżo odmalowany, powinno to wzbudzić Twoją czujność. Sprawdź również, czy maszyna ma oryginalne oznaczenia, logo itp. Zwróć też uwagę na tłumiki, podnóżki, dźwignie zmiany biegów i tylnego hamulca. Jeżeli są pospawane, pogięte, porysowane jest to znak, że motocykl miał wywrotkę. Nie należy wierzyć zapewnieniom, że to całkowicie niegroźny szlif. Uszkodzenia mogą być niewidoczne. Warto wtedy zdjąć owiewki, sprawdzić ich mocowanie itp.

Obejrzyj dokładnie motocykl od frontu i od tyłu. Wszelkie niesymetryczne odchyły czaszy i zadupka świadczą o powypadkowej przeszłości i mogą być zwiastunem problemów z prowadzeniem motocykla.

Podwozie

Jeśli podejrzewasz, że motocykl mógł uczestniczyć w wypadku warto sprawdzić geometrię ramy. Nie da się tego zrobić na oko, nawet jeśli oceny dokonuje fachowiec (chyba że uszkodzenia są na tyle duże, że widać je gołym okiem). Należy to zrobić w serwisie na specjalistycznym sprzęcie. Koszt 400 – 600 zł to nic w porównaniu z utopieniem pieniędzy w motocykl, który będzie zostawiał dwa ślady. Warto dokładnie obejrzeć lagi oraz rury widelca. Wycieki z uszczelek, wgięcia, przerdzewienia zwiastują przyszłe problemy. Warto też zwrócić uwagę na felgi – przejechać po ich krawędzi palcem. Wszelkie wgięcia, nierówności będą miały negatywny wpływ na trakcję motocykla. Przyjrzyj się również klockom i tarczom hamulcowym. Nadmierne zużycie zwiastuje przyszłe wydatki i może być argumentem, jeśli nie do rezygnacji z zakupu, to przynajmniej do zbicia ceny.

Napęd

Sercem motocykla jest silnik. Jeśli jest uszkodzony lub nadmiernie wyeksploatowany, a przy tym nie doświadczył w życiu prawidłowego serwisu, to zapomnij o radosnej jeździe i przygotuj się na remont. O ile nie jest na to w ogóle za późno. Na pierwszy rzut oka sprawdzisz, czy nie ma wycieków. Sprawdź też poziom oleju. Jeśli jest go za mało, odpuść sobie zakup. Uruchom silnik na zimno i poczekaj aż się rozgrzeje. Po kilku minutach obroty powinny wyrównać się. Wyłącz motor i uruchom go ponownie. Nie powinno to stanowić problemu zarówno na zimno, jak i na gorąco. Sprawdź, jak maszyna reaguje na gwałtowne dodanie gazu. Silnik powinien gładko wkręcać się na obroty bez dławienia się i krztuszenia. Sprawdź też silnik na słuch. Dziwne, metaliczne, niepokojące odgłosy mogą świadczyć o uszkodzeniu silnika.

Po zakończeniu oględzin wskazanych elementów, sprawdź jeszcze stan opon oraz poziom zużycia łańcucha i zębatki. Konieczność ich wymiany generuje spore koszty już na starcie. Sprawdź też światła, kierunkowskazy, działanie kontrolek oraz działanie dźwigni hamulca i sprzęgła. Jeśli linki nie są odpowiednio nasmarowane, mogą się zacinać lub działać z dużym oporem.

Teraz możesz zdecydować się na jazdę próbną i ocenić prowadzenie motocykla, sprawność hamulców i pracę skrzyni biegów. Biegi nie mogą wyskakiwać, powinny zazębiać się bez problemów.

Przed zakupem, warto jeszcze sprawdzić zgodność dokumentów z numerem VIN jednośladu. Numer ten znajduje się na ramie i tabliczce znamionowej motocykla. Można również sprawdzić VIN w jednym z internetowych dekoderów. 

Producenci i ceny

Najpopularniejsze w Polsce są motocykle produkcji japońskiej. Mają umiarkowane ceny, oferują wszystkie możliwe rozwiązania stylistyczne we wszystkich pojemnościach i charakteryzują się wysoką jakością wykonania. Solidność maszyn Hondy stała się wręcz przysłowiowa. Bez problemu w naszym kraju znajdziesz salony takich marek jak:

  • Honda
  • Kawasaki
  • Yamaha
  • Suzuki

Coraz częściej wybieramy też motocykle europejskie, które mają więcej charakteru, są bardziej wyrafinowane, ale też droższe. Jeśli chcesz mieć wyjątkowego trzycylindrowca z Wysp Brytyjskich, przejrzyj katalog marki:

  • Triumph

Miłośnicy wyrafinowanego stylu i najnowocześniejszych rozwiązań powinni zwrócić oczy w stronę Półwyspu Apenińskiego. To właśnie we Włoszech powstają wspaniałe maszyny sygnowane logo takich marek jak:

  • Aprilia
  • Cagiva
  • Ducati
  • Moto Guzzi
  • MV Agusta

Jeżeli cenisz sobie niemiecką solidność, nie zawsze popartą wyrafinowanym designem, polecamy motocykle:

  • BMW

Fani jazdy po bezdrożach i torach crossowych powinni zainteresować się markami:

  • KTM
  • Husqvarna

Pozostają jeszcze motocykle amerykańskie, które same w sobie stanowią legendarną klasę:

  • Buell
  • Harley Davidson
  • Indian
  • Victory

Trudno mówić o uśrednionych cenach motocykli. Najtańsze można kupić za 10 tys. zł. Jeśli bierzesz pod uwagę także jednoślady chińskie, cena spadnie nawet do 5 – 7 tys. zł. Nie licz jednak na wysoką jakość wykonania.

Górnej granicy nie ma. Jeśli masz do wydania 150 tys. zł, przy odrobinie samozaparcia znajdzie się maszyna, na którą nie wystarczy Ci pieniędzy. Ceny przeciętnych maszyn o umiarkowanych pojemnościach kształtują się w przedziale 30 – 40 tys. zł. Za 50 – 60 tys. kupisz supersporta, nawet z logo Ducati (848) na zbiorniku. Klasa dużych motocykli adventure – 60 – 80 tys. zł. Na potężnego turystyka lub najmocniejsze motocykle sportowe przygotuj ok. 100 tys. zł.

Jak widać, jazda motocyklem wcale nie jest tania. Dla mniej zamożnych osób pozostaje zakup pojazdu używanego. Przy odrobinie szczęścia można znaleźć niezłe egzemplarze w cenie do 10 tys. zł. Zwiększając pułap do 20 tys. zł, uda się znaleźć naprawdę dobry motocykl.

Podsumowanie

Kupując motocykl kierować się trzeba przede wszystkim własnym stylem i temperamentem. Trzeba tez brać poprawkę na własne umiejętności, które nie zawsze przystają do drogowych ambicji. Rynek jest potężny i jest w czym wybierać. Niezależnie od tego, czy zdecydujesz się na pojazd japoński, europejski czy amerykański, możesz liczyć na fachowe doradztwo w salonach sprzedaży. Jeśli zdecydujesz się na sprzęt używany, nie oszczędzaj na sprawdzeniu motocykla. Gdy wskazane są specjalistyczne testy, zleć je w warsztacie, który posiada odpowiednie zaplecze techniczne i doświadczonych mechaników. Nie decyduj sam. Jeśli będzie towarzyszyć Ci mechanik, łatwiej będzie ostudzić zapędy zakupu, jeśli po prostu nie będzie się to z różnych powodów opłacać. Poza tym szukaj ofert motocyklistów, którzy użytkowali dany sprzęt przez kilka lat. Nie bój się pytać. Ktoś, kto zna swój motocykl, powinien odpowiedzieć sensownie na Twoje pytania. Nie lekceważ nawet niewielkich uszkodzeń. I pamiętaj, zawsze proś o jazdę próbną.

Życzymy szerokiej drogi!