Pamiątka z wakacji. Jej zakup podczas zagranicznych wojażem może się niestety okazać wpadką – można poważnie przepłacić, kupić towar złej jakości czy też taki, którego wwiezienie do Polski jest niedozwolone lub wręcz karalne. Na co więc zwrócić uwagę przy wyborze wakacyjnej pamiątki?

Do postawienia na półce lub na honorowym miejscu w domu albo do codziennego używania. Przypominająca wspaniałe wakacje, niezapomniane chwile, wielkie przygody. Albo wywołująca osobiste skojarzenia, związana z konkretnym miejscem, osobą wydarzeniem, zrozumiała tylko dla nas. Pamiątka z wakacji. Jaką kupić, by uchwycić nie tylko chwile, ale też klimat danego miejsca?

Klika pytań, zanim kupisz
 

ikona znak zapytania Gdzie kupować pamiątki?
ikona znak zapytania Na jakie chwyty marketingowe warto uważać?
ikona znak zapytania Jakich pamiątek nie wolno przywozić do Polski?

Miejsca kupowania pamiątek

Na orientalnym bazarze

Najpopularniejszym miejscem zakupów pamiątek (i nie tylko) są lokalne bazary. Na Południu, Bliskim i Dalekim Wschodzie, w Turcji, w południowej Europie są to miejsca tętniące życiem, w których można kupić niemal wszystko. Od całej gamy ubrań – lokalnych, regionalnych, etnicznych, znanych marek (to na ogół jednak bywają podróbki) po wyroby techniczne, rękodzieło, sztukę oraz specjały lokalnej kuchni – aromatyczne przyprawy, napoje, alkohole, egzotyczne ingrediencje i przysmaki.Egipski targ
Egipski targ

Bazary są na zakupy miejscem niemal idealnym – ceny na ogół bywają tam relatywnie niskie, wybór towarów bardzo szeroki – i to pod względem asortymentowym, jakościowym jak i cenowym. Kupować można tam wyroby rękodzielnicze, kulinaria, ubrania, dywany, kilimy…
Bazary są także idealnym miejscem do poszukiwań pamiątek ciekawych i nietypowych – koneserzy sztuki etnicznej, użytkowej czy pasjonaci etnologii mogą na nich liczyć na udane poszukiwania. Szczególnie na tzw. pchlich targach – stare naczynia, narzędzia, instrumenty, przedmioty związane z wierzeniami, ozdoby to tylko niektóre z potencjalnych ciekawych pamiątek jakie można znaleźć w takich miejscach.

Ważna uwaga: wybierając się na bazar warto posiadane pieniądze i dokumenty rozmieścić w kilku miejscach, dość dobrze ukrytych. W grę wchodzą wewnętrzne kieszenie, dobrze zamykane plecaki czy torby na mocnych paskach. W ruchliwych, tłocznych miejscach chyba w każdym miejscu na świecie kieszonkowcy i drobni złodzieje mają okazję do szybkich łowów. Bazary Egiptu, Turcji, Tunezji czy Grecji lub Hiszpanii wyjątkiem tu nie są.

Dom handlowy

Znane również i z Polski „galerie handlowe”, ale na ogół w porównaniu z tymi rodzimymi te orientalne są „znacznie bardziej”. Bardziej kolorowe, ruchliwe, żywe, gwarne. Niestety i w przypadku placówek handlu nieco bardziej „zorganizowanego" podróbki są na porządku dnia. Widząc znane logo najlepiej nie warto sobie zaprzątać nim uwagi (prawdopodobieństwo zakupu podróbki jest bowiem dość wysokie), a szukać raczej czegoś oryginalnego, związanego z odwiedzanym zakątkiem – czy to ciekawych, regionalnych ubiorów czy rękodzieła.

Ceny w takich miejscach są oczywiście wyższe niż na bazarach, w niektórych lokalizacjach są nawet zbliżone do tych w Polsce a nawet wyższe (ale tylko w renomowanych miejscach). Jednak porównanie z cenami krajowymi jest bardzo korzystne – zakupy w takich miejscach są na ogół dużo tańsze niż w naszych rodzimych centrach handlowych.

Ulica, okolice atrakcji turystycznych

Widok znamy z ulic naszych rodzimych kurortów. Proste, uliczne stragany, nachalni, czasami agresywni handlarze. W pobliżu miejsc atrakcyjnych turystycznie, odwiedzanych przez duże ilości gości ceny niestety nie są niskie. Uliczni handlarze zaś samo zainteresowanie się towarem traktują już niemal jak zgodę na jego kupno – wtedy odejście od takiego straganu bez nabycia towaru kończy się często długą litanią w egzotycznym języku. Można się tylko domyślać, że uliczny handlarz raczej nie życzy nam szczęścia i pomyślności…

W takich ulicznych orientalnych straganach możliwość targowania – w Polsce przysłowiowo kojarzona ze Wschodem – bywa w szczycie sezonu dość ograniczona. Widok w sumie znany i z ulic naszych kurortów w szczycie sezonu – Zakopanego, Mielna, Mikołajek, Łeby, sprowadzający się w sumie do hasła „bierz i płać, a jeśli nie, to odejdź i nie wracaj”. Sytuacja zmienia się oczywiście poza sezonem – mniej wtedy i ulicznych przekupniów, a ci, którzy handlują są bardziej skorzy do targowania się.

Rodzaje kupowanych pamiątek – kraje

W wyborze pamiątki ogranicza nas praktycznie tylko fantazja i pomysłowość oraz (już niekoniecznie) zasobność portfela. Mogą to być zarówno wyroby typowe (ubrania, słodycze, charakterystyczne ozdoby) jak i pamiątki nietypowe – dzieła sztuki, plażowy piasek, kawałki skał czy nawet kamienie.

Jeszcze przed wyjazdem dobrze jest dowiedzieć się, jakiego rodzaju interesujące pamiątki można przywieźć z danego miejsca. A to oznacza, że powinniśmy mieć choć podstawową wiedzę o jego historii, kulturze i społeczeństwie. Sami przecież śmiejemy się z turystów, którzy na Krupówkach kupują figurki latarni morskich z muszelkami albo ciupagi w Kołobrzegu.
W różnych krajach, a nawet w różnych regionach kupimy więc różne pamiątki, różne też są „okazje" zakupowe. Na co więc zwrócić uwagę na przykład w Turcji, Egipcie, Tunezji czy na Dalekim Wschodzie?

Turcja

Tureckie dywany
Tureckie dywany
W Turcji zakupy warto robić na bazarach. Z tego państwa znajdującego się na dwóch kontynentach najczęściej przywozimy wyroby skórzane: kurtki, buty, torebki oraz tkane – dywany i kilimy. W kraju tym zakupów nawet wysokiej jakości wyrobów można dokonać po dużo niższych cenach niż w Polsce. Warto przywieźć stamtąd legendarne tureckie słodycze (np. bardzo słodkie, nasączone syropem, czasami nadziewane orzechami ciastka) i kawę oraz wyroby rękodzielnicze czy – bardzo tam tanie – ubrania. Targowanie się jest w Turcji mile widziane! Ceny interesujących pamiątek zaczynają się od 1 USD za skórzany breloczek do kluczy czy 5 USD za dobrej jakości skórzany pasek do kilkuset, a nawet kilku tysięcy USD za ręcznie tkane jedwabne dywany).

Indonezja

Indonezyjska maska
Indonezyjska maska
W tym azjatyckim kraju, jeszcze dość rzadko odwiedzanym przez Polaków, zakupy również warto robić na bazarach. Pamiątkami z tego kraju mogą być unikalne wyroby rękodzielnicze, meble, tkaniny. Często nabywaną pamiątką są również tradycyjne maski czy tamtejsze charakterystyczne spódnice – sarongi. Z Indonezji polscy turyści przywożą również naturalne kosmetyki – są tam tanie i dobre jakościowo. Ceny różnego rodzaju kosmetyków produkowanych na bazie naturalnych olejków można kupić w przeliczeniu na złotówki za 10–20 zł. Buty na zamówienie czy komplet oryginalnych bawełnianych koszulek to koszt około 20 zł. Nieco droższym towarem są meble, ale ich ceny również są kilkakrotnie niższe niż te, które oferują nam sprzedawcy w Polsce.

Również i w tym kraju podczas zakupów nie tylko na bazarze ale również i domach handlowych warto się targować. Uwaga na podróbki – w Indonezji są one plagą!

Malezja

Kolejny azjatycki kraj niezbyt często odwiedzany przez Polaków. Malezja to idealne miejsce na zakupy – czy to optyki, elektroniki, biżuterii, ubrań czy wyrobów rzemieślniczych i rękodzielniczych. Do naszej dyspozycji stoją bazary, hale targowe oraz centra handlowe. W tym kraju podczas zakupów na bazarach czy targowiskach również w dobrym tonie jest się targować. Przykładowo kilogram chili kosztuje 3 zł, a dobrze wytargowany sprzęt elektroniczny potrafi kosztować nawet czterokrotnie mniej niż w Polsce.

Tajlandia

Pierwszy azjatycki, dalekowschodni kraj, relatywnie często odwiedzany przez Polaków. Na tamtejszych bazarach i sklepach rzemieślniczych można znaleźć wiele pięknych oraz użytecznych przedmiotów znakomicie nadających się na pamiątki lub prezenty. Jako szczególnie oryginalne można polecić wyroby rękodzielnicze – złotą i srebrną biżuterię, naczynia z cyny, wyroby z laki, jedwab i wyroby z niego. Turyści chętnie kupują również rzeźby z drewna tekowego oraz tradycyjne tajskie stroje.
Ceny są zależne od miejsca zakupu – najtaniej jest oczywiście na bazarach, gdzie za świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy zapłacimy niecałe 2 zł, ceny w domach towarowych są nieco wyższe, mamy wtedy jednak większą gwarancję jakości.

W tym kraju targowanie również uchodzi na element rytuału dobrych zakupów, negocjować cenę można jednak tylko na bazarach czy małych straganach. W większych sklepach ceny z reguły są sztywne, nie negocjowalne.

Tunezja

Ten północnoafrykański kraj jest częstym celem wizyt turystów z Polski, należy do jednych z najpopularniejszych wakacyjnych destynacji podróżników znad Wisły. Jak w większości krajów arabskich dominującym sposobem handlu są bazary oraz wędrowni sprzedawcy – głównie skór oraz dywanów.

W Tunezji targowanie się jest nie tylko w dobrym tonie, ale stanowi wręcz integralny element rytuału zakupów – targować się nie tylko, ale wręcz potrzeba! Warto jednak pamiętać, że już samo rozpoczęcie targowania jest traktowane jako dokonanie transakcji, targowanie zaś to tylko doprecyzowanie jej szczegółów – odejście bez zakupu po rozpoczęciu targowania to obraza dla sprzedawcy!

Ostatecznie wytargowana cena może być mniejsza nawet 10-krotnie od tej podanej pierwotnie przez sprzedawcę.

Egipt

Najczęstszy chyba egzotyczny cel turystycznych eskapad Polaków. Niestety również kraj o dość mocno specyficznych zwyczajach związanych z handlem – Egipt słynie z bardzo natrętnych handlarzy, na których turyści działają niczym czerwona płachta na byka. Egipscy handlarze – i to zarówno na ulicznych straganach, jak i na bazarach (głównie w większych miejscowościach turystycznych) – gdy tylko ujrzą turystę lub grupę turystów, starają się im sprzedać różne produkty.

Częstokroć nagabują ich bardzo nachalnie, czasami – według europejskich norm – wręcz agresywnie.
Warto więc uzbroić się w cierpliwość oraz wykazywać sporą dozę asertywności i odporności na nagabywania sprzedawców. Ważne, by w przypadku braku zamiaru zakupów nie okazywać jakiegokolwiek zainteresowania. Osobom z naszego, europejskiego kręgu kulturowego dość trudno będzie się powstrzymać przed oglądaniem towaru, którego nie mamy zamiaru kupić, ale w Egipcie może okazać się to konieczne.

Kupując pamiątki, warto postarać się by było to coś przypominającego nam nasze własne przeżycia na wakacjach, kojarzącego się z najciekawszymi czy najbardziej przyjemnymi momentami, coś wokół czego można rozpocząć wspominanie czy opowiadanie o miejscu w którym byliśmy. Taka pamiątka – choć wcale nie musi być cenna – jest wówczas jak zatrzymany w kadrze piękny moment wycieczki i ma mniejsze szanse by po pewnym czasie stać się tylko niepotrzebnym nikomu zbieraczem kurzu. To samo odnosi się do prezentów – upominki kupowane w odległych krajach rządzą się takimi samymi prawami jak te „polskie” – powinny obdarowanemu sprawiać przyjemność, a nie kłopot.

I jeszcze mała uwaga. Jeśli naprawdę zależy nam na pamiątce z danego kraju, a nie czymś „w typie" lokalnej sztuki czy rzemiosła warto… bardzo dokładnie obejrzeć przedmiot który nam się podoba, szukając na metkach czy na nim samym informacji o kraju produkcji. Może się bowiem okazać, że piękna aztecka maska została wyprodukowana w Wietnamie a egipski posążek – w Chinach. Można w tej kwestii skorzystać na przykład z podpowiedzi rezydenta, który zazwyczaj wie sporo na temat lokalnych artystów i rękodzieła.

Pułapki marketingowe

Na wakacjach nasz stosunek do finansów jest z reguły dużo bardziej swobodny niż w kraju. Mimo, że zakładamy sobie jakiś budżet, często przekraczamy go kuszeni wieloma okazjami do wydawania pieniędzy. Jedną z nich są właśnie zakupy. Nawet jeśli nie planujemy kupowania pamiątek czy lokalnych „specjalności handlowych", trudno oprzeć się urokowi egzotycznych dla nas i często bardzo pięknych rzeczy. Kupujemy więc kolejną figurkę, maskę, torbę przypraw czy spódniczkę z trawy. Potem zaś mamy kłopot ze zbyt pustym portfelem i zbyt pełną walizką. Korzystają na tym handlowcy i handlarze, którzy na całym świecie chcą mają ten sam cel – sprzedać swój towar jak najkorzystniej. To oczywisty truizm – na tym przecież polega handel. Na całym świecie kupcy też stosują wobec klientów rozmaite wybiegi, mające ułatwić im sprzedaż…
W takich krajach jak Egipt czy Tunezja typowym chwytem stosowanym przez sprzedawców jest „brak drobnych" na wydanie reszty. Jedyna rada – nosić przy sobie również drobne kwoty, w monetach czy banknotach o niższych nominałach.

Płacąc czy szykując się do zakupów warto również ukrywać rzeczywistą zawartość portfela. Przedwczesne pokazanie pliku banknotów może doprowadzić do gwałtownego wzrostu ceny i „usztywnić" sprzedawcę.

Wyższe ceny to także stały element głównych ulic miast czy dużych kurortów. Czasami, aby nabyć identyczny towar dużo taniej, wystarczy zejść z głównej ulicy czy udać się do mniejszego, sąsiedniego miasta albo wybrać się na lokalny bazar w nietypowej porze – na przykład rankiem.
Warto pamiętać, że elementem rytuału handlowego w większości krajów czy to Bliskiego czy Dalekiego Wschodu jest targowanie się. Umiejętność ta w naszym obszarze kulturowym już niestety zanika, jednak w wielu krajach stanowi obowiązkowy element zakupów. Samo przystąpienie do targowania się oznacza zaś praktyczne dokonanie zakupu, więc wycofanie się po targowaniu nie jest mile widziane!

W dużych kurortach (najczęściej) targowanie się nie jest niestety możliwe. Duża liczba turystów w szczycie sezonu bardzo „psuje" handlarzy. Nie są oni skłonni do jakichkolwiek negocjacji, a zakupy często przypominają te znane z Zakopanego, Sopotu czy Międzyzdrojów: sztywna (na ogół znaczna) cena, a jeśli Drogi Turysto uważasz, że za drogo – droga otwarta.

Przy zakupie pamiątek nie szukajmy „okazji". Jesteśmy na wakacjach i zakupy mają nam się „opłacać" przez dostarczenie przyjemności a nie stawać się kolejną inwestycją. Dlatego warto przyjąć zasadę, że kupujemy tylko te rzeczy, które naprawdę nam się podobają, a inwestowanie zostawić na czas nieurlopowy. W wielu miejscach można zetknąć się z „wyjątkową ofertą dla wyjątkowego klienta", który później ma problem jak zapakować te 10 okazyjnie kupionych skórzanych kurtek, nie mówiąc o ich sprzedaży. Zresztą na zdrowy rozum – dlaczego ktokolwiek miałby oferować „wyjątkową okazję" całkiem nieznanemu człowiekowi, z którym najczęściej nie może się nawet dogadać we własnym języku?

Zakupy z wagą w ręku

Kupując cokolwiek bardziej trwałego należy pamiętać, że ta rzecz będzie musiała w jakiś sposób dotrzeć do miejsca przeznaczenia. Nie można więc pomijać jej wymiarów i masy, zwłaszcza jeśli już docierając na wakacje mieliśmy bagaż na granicy dopuszczalnych parametrów. Niestety, to jedna z rzeczy, o których zapomina się najczęściej chodząc po lokalnych sklepikach czy bazarach i dopiero konieczność spakowania wszystkiego powoduje chwile refleksji. W tej kwestii trzeba sobie narzucić dość dużą dyscyplinę. Warto też – jeszcze przed wyjazdem – sprawdzić jakie są możliwości i koszty ewentualnej wysyłki części bagażu, gdzie w pobliżu miejsca pobytu można taką przesyłkę bezpiecznie nadać i jak długo potrwa jej dostarczenie.

Niedozwolone pamiątki

Wielu pamiątek zakupionych czy nawet znalezionych za granicą nie można zarówno wywieźć z danego kraju oraz wwieźć na terytorium Polski. Ograniczenia takie dotyczą pewnych grup towarów – są to np. przedmioty wykonane ze zwierząt czy roślin zagrożonych wyginięciem, towary łamiące własność intelektualną (podróbki markowych wyrobów, pirackie filmy czy nagrania) a także dobra kultury i artefakty archeologiczne (na te ostatnie należy szczególnie uważać w Egipcie – służby celne i graniczne tego kraju są mocno przeczulone na próby wywozu jakichkolwiek przedmiotów sprawiających wrażenie starożytnych artefaktów).

CITES, czyli zagrożona przyroda

Każdego roku w bagażach polskich turystów powracających z zagranicznych wojaży, celnicy znajdują wiele tysięcy różnych wyrobów wykonanych z ginących gatunków roślin i zwierząt. W samym tylko roku 2009 na polskich granicach celnicy znaleźli podczas kontroli powracających z zagranicy turystów setki okazów fauny i flory z gatunków chronionych, w tym ponad 170 kg koralowców rafotwórczych, zęby kaszalota, wyroby z kości słoniowej, ozdoby z kłów niedźwiedzia i zębów hipopotama, torebki z węży i waranów, skorupy żółwi, a także spreparowane ptaki drapieżne.

Kwestię gatunków zwierząt i roślin zagrożonych wyginięciem reguluje tzw. Konwencja Waszyngtońska (Konwencja CITES). Reguluje ona międzynarodowy handel ponad 30 tysiącami objętych ochroną gatunków roślin i zwierząt. Dotychczas dokument ten podpisało ponad 170 państw, w tym Polska.

Przewóz przez granicę okazów objętych przepisami CITES zawsze wymaga specjalnych zezwoleń wydawanych przez Ministerstwo Środowiska. Naruszenie przepisów dotyczących przewożenia przez granicę Unii Europejskiej okazów należących do gatunków zagrożonych wyginięcie jest przestępstwem, a osoba która dokonała nielegalnego przywozu lub usiłowała dokonać nielegalnego wywozu okazu podlega karze więzienia od 3 miesięcy do 5 lat.

Ograniczenia CITES obejmują między innymi:

  • skóry i produkty wykonane z kotowatych, niedźwiedzi i wilków
  • skóry i produkty wykonane z węży, waranów, krokodyli, wielorybów i delfinów
  • produkty tradycyjnej medycyny chińskiej, zawierające części tygrysa, róg nosorożca, wyciągi z woreczków żółciowych niedźwiedzia lub piżmo
  • wyroby z kości słoniowej i rogu nosorożca
  • koralowce rafotwórcze, ukwiały, wyroby z żółwi morskich
  • wyroby z drewna tropikalnego, kaktusów, storczyków i sukulentów
  • małpy, papugi, ptaki drapieżne i żółwie lądowe
  • niektóre agawy
  • niektóre cyprysy
  • prawie wszystkie kaktusy
  • wszystkie storczyki
  • wszystkie dzbaneczniki

Podróbki

W wielu krajach plagą jest handel towarami podrabianymi, czyli łamiącymi prawo własności intelektualnej (do wzornictwa, znaku towarowego, itd.) . Polskie (a szerzej – unijne) służby celne są upoważnione do zatrzymania towarów w wypadku podejrzenia, że naruszają one prawa własności intelektualnej.

Podsumowanie

ikona znak zapytania Gdzie kupować pamiątki?
Pamiątki warto kupować na orientalnych bazarach, czasem też w domach handlowych. Jeśli masz więcej czasu i lubisz boczne drogi, warto poszukać ciekawych pamiątek na ulicznych straganach, oddalonych od głównych ulic i deptaków.

ikona znak zapytania Na jakie chwyty marketingowe warto uważać?
Główną metodą jest brak drobnych do wydania reszty lub podnoszenie cen w uczęszczanych miejscach oraz tzw, okazje, nierzadko będące podróbkami czy tak naprawdę towarami o wiele droższymi.

ikona znak zapytania Jakich pamiątek nie wolno przywozić do Polski?
Nie wolno przywozić okazów objętych przepisami CITES towary łamiące własność intelektualną (podróbki markowych wyrobów, pirackie filmy czy nagrania) a także dobra kultury i artefakty archeologiczne

———————————————————————————————————————————————————————————
Qtravel.pl
„Quick Travel Search”, czyli szybka wyszukiwarka wycieczek